fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lista 2000

Przedsiębiorcy wierzą w powrót koniunktury

Marek Rocki, senator RP, były rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie
Archiwum
Opinie dotyczące najbliższej przyszłości są bardziej optymistyczne niż ocena stanu bieżącego
Rok temu, analizując polskie przedsiębiorstwa na Liście 2000, pisałem, że w trzecim kwartale 2009 r. obserwujemy odwrócenie zaobserwowanych wcześniej trendów spadkowych i – być może – rozpoczynanie nowych cykli koniunkturalnych. Jak się okazało, optymizm był słuszny. Jak zwykle opinie swe opieram na wynikach badań Instytutu Rozwoju Gospodarczego działającego w strukturze Kolegium Analiz Ekonomicznych SGH. Instytut już od 1986 r. prowadzi badania oparte na analizie ocen formułowanych przez przedsiębiorstwa w badaniach ankietowych. Każdy z ankietowanych przedsiębiorców ma oczywiście swą własną subiektywną opinię o stanie gospodarki, ale jeśli uzyskamy je z kilkuset firm, można uogólnić i potraktować jako obiektywną ocenę wybranej branży, a także całej gospodarki.
W badaniu ankietowym przedsiębiorcy oceniają miedzy innymi zmiany w produkcji, zamówieniach, cenach, zatrudnieniu, sytuacji finansowej, oceniają ogólną sytuację polskiej gospodarki. Odpowiadają na pytania, wybierając jedną z trzech możliwych odpowiedzi: wzrost, spadek, bez zmian. Ostatecznym celem jest wyznaczenie, na podstawie różnicy pomiędzy odpowiedziami optymistycznymi a pesymistycznymi, wartości barometru koniunktury. Warto dodać, że badania prowadzone są w przemyśle, budownictwie, handlu, rolnictwie, bankowości i gospodarstwach domowych. W dalszej części odnoszę się do wyników badań w przemyśle, których wyniki są publikowane co miesiąc.
[srodtytul]Czym jest wzrost[/srodtytul]
Gwoli wyjaśnienia, wzrost liczbowy wskaźników oznacza w tym przypadku malejący udział liczby pesymistów (rosnący udział optymistów) wśród ankietowanych przedsiębiorców. „Wzrost” nie oznacza więc zawsze, że przeciętnie rzecz biorąc, „jest dobrze”, ale że „wzrasta liczba optymistów”. Nastroje i nastawienia przedsiębiorców są w mej opinii istotnym czynnikiem kształtowania koniunktury w długim okresie i dlatego tak ważne są badania prowadzone przez IRG.
Mijające 12 miesięcy to stały – poza dwoma wyjątkami – trend wzrostowy badanych wskaźników. Trend, a więc tendencja, a nie bezwzględne stałe przyrosty. Śródroczne oscylacje są jednak oczywistym przejawem wahań opinii. Szczególnie, jeśli w trakcie roku pojawiają się takie wydarzenia jak dwie fale powodzi tego roku. Wspomniane wyjątki to opinie dotyczące zapasów i ogólnej sytuacji gospodarki. W przypadku zapasów ankietowani przedsiębiorcy stwierdzali (przeciętnie rzecz biorąc) utrzymywanie się tendencji spadkowej. Należy to interpretować jako dobry wskaźnik dla perspektyw wzrostu popytu, a więc zwyżki produkcji i towarzyszącemu mu zwiększaniu zatrudnienia, a w dalszej perspektywie także inwestycji.
Drugim wyjątkiem jest ocena ogólnej sytuacji gospodarki. W tym przypadku przedsiębiorcy są ostrożni. Wzrostowa tendencja (spadku liczby pesymistów) trwała od stycznia 2009 do drugiego kwartału tego roku. W następnych miesiącach opinie wykazują stabilną (około dziesięciopunktową) nadwyżkę pesymistów nad optymistami. Charakterystyczne jest przy tym to, że opinie dotyczące najbliższej przyszłości są bardziej optymistyczne niż ocena stanu bieżącego.
[srodtytul]Optymizm w zamówieniach[/srodtytul]
Istotnym dla oceny przyszłości wskaźnikiem są opinie dotyczące zamówień. Po kilkuletnim okresie narastania optymizmu (w sensie malejącej nadwyżki tych, którzy stwierdzali, że zamówienia spadają, nad tymi, którzy mają opinię przeciwną), trwającym od początku 2002 r. aż do połowy 2004 r., po załamaniu tego trendu i następującym po nim kilkunastomiesięcznym okresie pesymizmu obserwować można było przez cały 2006 i 2007 rok silne wahania opinii, co zwiastowało narastający kryzys. W jego następstwie praktycznie przez cały rok 2008 gwałtownie narastała liczba pesymistów. Ale od początku 2009 r. optymistów przybywało tak, że we wrześniu nadwyżka nad pesymistami była już kilkunastopunktowa, zarówno w ocenie stanu bieżącego, jak i w krótkookresowej prognozie. Ciekawostką jest to, że przy ogólnym podobieństwie tendencji opinii w zakresie zamówień i zamówień eksportowych te ostatnie wykazują trzyletni cykl zmian.
Kolejnym – istotnym w ocenie stanu gospodarki – aspektem ocenianym przez przedsiębiorców ankietowanych przez IRG są ceny i finanse firm. Po pierwsze warto odnotować, że zgodnie z opiniami ankietowanych przedsiębiorców zmiany cen wykazują w minionych dziesięciu latach czteroletnią cykliczność. Z analiz wyraźnie wynika, że pierwszy z ostatnio zaobserwowanych cykli zakończył się w końcu 2000 roku.
Istotny cykl rozpoczął się właśnie w połowie 2004 r. – wiązać to można z wejściem do Unii – kiedy znowu udział optymistów zaczął rosnąć. Od początku roku 2005 r. nadwyżka optymistów nad pesymistami była już bezwzględna, ale płytsza niż w poprzednim cyklu. W opinii przedsiębiorców w okresie 2006 – 2007 sytuacja pogarszała się: narastały poglądy o wzroście cen. Tendencje tę cechowały jednak silne wahania. W 2008 r. nastąpił według przedsiębiorców gwałtowny spadek cen, ale sytuacja ustabilizowała się na poziomie około 5 – 7 punktów nadwyżki tych, którzy stwierdzają spadek cen na prawie cały rok 2009. Obecnie potwierdzają się prognozy – sformułowane w podobnym tekście trzy lata temu – o tym, że jeśli utrzyma się wspomniany cykl czteroletni, to można się spodziewać wzrostu cen obserwowanych przez przedsiębiorców od początku roku 2010.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA