fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Korupcja i Euro 2012: UEFA chce dowodów do środy

Szefowie UEFA pierwsze sygnały o korupcji dostali w 2009 r.
AFP
Spyros Marangos dostał ultimatum: jeśli do środy nie pokaże dowodów korupcji, zostanie pozwany
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o Spyrosie Marangosie, byłym działaczu piłkarskim z Cypru, który twierdzi, że odkrył futbolową aferę wszech czasów? Hodowca drobiu z Limassol – Marangos ma tam fermę, na którą myśliwi przyjeżdżają polować na kuropatwy – nie nadąża odbierać telefonów.
Wczoraj o łapówkach wręczanych przy wyborze gospodarza Euro 2012 opowiadał m.in. telewizji ZDF. Już zapisane są stacje z Włoch, Chorwacji, Grecji. Marangos jest sławny. Ale UEFA w komunikacie nie zniżyła się do wymienienia go z imienia i nazwiska. Nazywa Marangosa “tą osobą” z Cypru i wzywa, by do środy pokazał dowody na sprzedajność członków Komitetu Wykonawczego, głosujących za Polską i Ukrainą w wyborach z kwietnia 2007.
[srodtytul]Niech UEFA przyjedzie[/srodtytul]
“Dochodzenia możemy wszczynać tylko na podstawie konkretnych dowodów” – pisze UEFA. I ostrzega: jeśli Marangos nie udowodni swoich teorii, rozważymy podjęcie kroków prawnych. A Marangos odpowiada na to w rozmowie z “Rz”: – Od dawna próbowałem się z UEFA umówić. Nie byli zainteresowani. Więc teraz niech to oni przyjadą na Cypr. Jeśli chcą przysłać kogoś w środę, proszę bardzo, pokażę mu, co mam.
Do tej pory Cypryjczyk pokazywał tylko e-maile do i od UEFA, udowadniające, że przez kilkanaście miesięcy był albo ignorowany, albo zwodzony. Tłumaczy, że nie mógł się zgodzić na prośby UEFA o przesłanie zgromadzonych dokumentów pocztą, bo obiecał chronić swoich świadków. A gdy chciał je zawieźć osobiście, to umówiony z nim działacz odwołał spotkanie i wyjaśnił w e-mailu, że zrobił to na polecenie swoich szefów. Więc Marangos poszedł na wojnę i nagłaśniając sprawę, zmusił UEFA do reakcji.
Codziennie dodaje nowe szczegóły afery. Według dokumentów i świadków, do których dotarł, w korupcję było zamieszanych pięciu członków Komitetu Wykonawczego (za Polską i Ukrainą głosowało ośmiu), a łapówki przyjęło co najmniej czterech. Można się domyślać, że ten piąty musiał być korumpującym, a nie korumpowanym. Za głosy zapłacono dokładnie 11 milionów 150 tysięcy euro. Jak precyzuje Marangos w rozmowie z “Suddeutsche Zeitung”, jeden z członków Komitetu dostał za swoje poparcie 3,15 mln. Transakcje były zawierane w jednej z cypryjskich kancelarii prawnych.
[srodtytul]Ukraiński milioner[/srodtytul]
Jakie dowody może mieć Cypryjczyk? “Rz” dotarła do reprezentującego go prawnika. Neoclis Neocleous mówi, że jego klient ma zeznania dwóch albo trzech świadków, z których jeden był członkiem korupcyjnej zmowy i przekazywał łapówki. Wszyscy są gotowi zeznawać. – Nazwisk teraz nie podajemy, bo ich bezpieczeństwo mogłoby być zagrożone. Ale jeśli np. zainteresuje się naszą sprawą Interpol czy prokuratura, nie będziemy robić żadnych przeszkód – mówi Neocleous.
Rozmowę zaczyna od zastrzeżenia: – Pan Marangos prosił, by uspokoić was, Polaków. Oskarżenia dotyczą tylko Ukrainy, tego ukraińskiego milionera – tłumaczy. Gdy pytamy, czy chodzi o Hryhorija Surkisa, członka Komitetu Wykonawczego, który wymyślił polsko-ukraińskie Euro, nie potwierdza i nie zaprzecza. Nadal mówi per “człowiek z Ukrainy”.
– Wiemy, z kim zadzieramy, ale niech pan nie myśli, że Spyros Marangos to byle kto. On też jest wpływowy na Cyprze, stoi za nim świetna kancelaria prawna. Nie boimy się.
Niemal wszyscy zaangażowani w przygotowania do Euro 2012 po polskiej i ukraińskiej stronie zabrali już głos, nazywając zarzuty prowokacją i wewnątrzcypryjskimi porachunkami. – Nie będzie żadnych oficjalnych komentarzy w tej sprawie. To bzdury – mówił “Rz” Serhij Wasiliew, rzecznik Federacji Futbolu Ukrainy.
Tylko Hryhorij Surkis ciągle milczy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA