fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Jesień protestów związków zawodowych

Maj 2009: manifestacja górników w Jastrzębiu Zdroju
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Manifestować będą m.in. górnicy, kolejarze, strażacy, a nawet pracownicy służb skarbowych
Nie tylko w Grecji, Francji czy Hiszpanii. Fala protestów o podłożu gospodarczym przetoczy się też przez Polskę. Związki zawodowe właśnie szykują się do jesiennej ofensywy.
Już protestują pielęgniarki na Śląsku. Na poniedziałek akcję w kopalniach zapowiadają górnicy z Kompani Węglowej.
Tradycyjnie najbardziej oblegana będzie Warszawa, po centrum której do końca września przejść mają trzy związkowe manifestacje. 22 września zgromadzą się pracownicy sfery budżetowej. Sześć dni później przed Ministerstwem Infrastruktury pikietować będą kolejarze. Dlaczego? Ich zdaniem rząd powinien utrzymywać infrastrukturę, głównie tory, i więcej inwestować w ruch kolejowy, a nie drogowy.
Największa manifestacja ulicami stolicy przejdzie 29 września. Zostanie zorganizowana przez OPZZ i NSZZ "Solidarność" w ramach ogólnoeuropejskiego protestu przygotowanego przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych. Tego dnia związki zawodowe mają protestować we wszystkich stolicach Unii Europejskiej.
– Nie może być tak, że w całej Europie, także u nas, koszty kryzysu spadają przede wszystkim na pracowników, a nie na tych, którzy ten kryzys wywołali – tłumaczy powód tego przedsięwzięcia Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.
22 września manifestację organizuje 13 związków zawodowych: pracowników skarbowych, straży pożarnej, celników, więziennictwa i policji. Powołali komitet koordynacyjny. Specjalnie zdecydowali się na protest pierwszego dnia obrad Sejmu po przerwie wakacyjnej. Sprzeciwiają się zamrożeniu płac w budżetówce, co proponuje rząd. Nie zgadzają się na proste cięcia etatów o 10 proc.
– Są służby, które wymagają wzmocnienia, a nie cięć kadrowych. Poza tym większość z nas nie może ze względu na specyfikę pracy strajkować, więc od nas zaczyna się porządkowanie wydatków państwa, a nie od innych niewygodnych reform – mówi Tomasz Ludwiński, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ "S".
Ale związkowcy i pracownicy nie zgadzają się też z decyzjami zarządów swoich firm. Jeśli nie powiodą się rozmowy "ostatniej szansy" w Kompani Węglowej, to w poniedziałek 15 kopalń stanie na cztery godziny na każdej zmianie. Potem, 4 października, staną na dobę, a jeśli to nie zadziała, 18 i 19 października na 48 godzin.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA