fbTrack

Sport

Kubica trzeci w Spa,wielki wyścig Kubicy

Robert Kubica świętuje z Markiem Webberem (z lewej) i Lewisem Hamiltonem
AFP
Robert Kubica trzeci raz w tym sezonie był na podium. Gdyby nie błąd w alei serwisowej, zająłby drugie miejsce
[i]Korespondencja ze Spa-Francorchamps[/i]
Polak wrócił na podium po pasjonującym wyścigu, w którym błędy popełniali najlepsi kierowcy. Deszczowe chmury ani na sekundę nie dawały spokoju strategom zespołów, a najczęściej oglądanym obrazkiem na stanowiskach dowodzenia były mapki pogodowe. Na długim torze w Spa deszcz może padać na jednym fragmencie, a reszta pozostaje sucha. – Za osiem minut spodziewamy się krótkich, intensywnych opadów deszczu – usłyszał Kubica przez radio w trakcie okrążenia rozgrzewkowego. Zanim spodziewane krople spadły na tor, ruszający z trzeciego miejsca Polak zdążył już przeżyć chwile grozy.
Stojący przed nim zdobywca pole position, Mark Webber, miał kłopoty ze sprzęgłem i kiedy zgasły czerwone światła startowe, Red Bull niemrawo potoczył się do przodu. Kubica ominął przeszkodę, ale w pierwszy zakręt wpadł równo ze startującymi zza jego pleców Sebastianem Vettelem i Jensonem Buttonem. Utrzymał drugą pozycję, ale na kończącej okrążenie szykanie Bus Stop rozpętało się piekło. [srodtytul]Vettel straszy[/srodtytul] W tej części toru już zaczęło padać i cała stawka wylądowała na poboczu. Rubens Barrichello staranował Fernando Alonso, kończąc tym samym swój występ i pozbawiając Hiszpana szans na punkty. Sędziowie wysłali na tor samochód bezpieczeństwa, aby porządkowi mogli uprzątnąć rozbitego Williamsa Barrichello. Wcześniej, na piekielnie szybkim podjeździe za łukiem Eau Rouge, Kubica stracił na chwilę panowanie nad samochodem i na trzecie miejsce zepchnął go Button. Gdy ściganie wznowiono po dwóch okrążeniach, Polaka wyprzedził też Vettel. Deszcz przestał padać, uciekający z przodu Lewis Hamilton powiększał przewagę nad Buttonem i walczącym z nim Vettelem. Sytuacja uspokoiła się, ale tylko na chwilę. Na 16. okrążeniu Vettel usłyszał przez radio, że za dziesięć minut spodziewany jest przelotny deszcz w okolicach zakrętów numer 8 i 14. Chwilę potem Niemiec wykonał zdecydowanie najgłupszy manewr wyścigu: przed szykaną Bus Stop próbował postraszyć Buttona, stracił kontrolę nad samochodem i uderzył w bok McLarena. Z przebitej chłodnicy wystrzeliła chmura dymu i było jasne, że dla mistrza świata jest już po wyścigu. – Przepraszam, nie miałem zamiaru zrujnować wyścigu Jensonowi – kajał się po wyścigu Vettel, który za spowodowanie kolizji został ukarany przejazdem przez boksy i odpadł z walki o punkty. Dziesięć okrążeń przed końcem nadszedł deszcz. Czołowa czwórka w składzie Hamilton, Kubica, Webber i Felipe Massa minęła zjazd do boksów i przez całą długość siedmiokilometrowego okrążenia musiała sobie radzić na gładkich oponach. [srodtytul]Późne hamowanie[/srodtytul] W takich warunkach jazda potworem o mocy ponad 700 koni przypomina stąpanie po szkle. O mały włos przekonałby się o tym Hamilton, który wyleciał na pobocze w zakręcie Rivage. Otarł się lewą stroną o barierę z opon, ale utrzymał prowadzenie. Kubica zbliżył się do niego na trzy sekundy i wtedy Polakowi przytrafił się kosztowny w skutkach błąd. Przy wjeździe na stanowisko serwisowe Polak zbyt późno zahamował, roztrącając czekających na niego mechaników. Gdyby przytrafiło się to w zeszłym roku, kiedy w czasie wyścigów dozwolone było tankowanie, Kubica straciłby więcej czasu, bo mechanicy musieliby przepchnąć go bliżej maszyny tankującej. Teraz po prostu zmienili koła i skończyło się utratą jednej pozycji na rzecz Webbera. Weekend w Belgii i tak jednak było dla Polaka udany. Poprawiony bolid pozwala na nawiązanie walki z najlepszymi, następna szansa - 12 września na Monzy. Dobrze pojechał w Porsche Supercup Kuba Giermaziak. Kierowca Verva Racing Team był siódmy i w punktacji sezonu awansował na jedenastą pozycję. Robert Lukas zajął 15. miejsce. Następny wyścig na Monzy będzie dla Verva Racing Team ostatnim startem w debiutanckim sezonie. [ramka][srodtytul]Grand Prix Belgii[/srodtytul] 1. L. Hamilton (W. Brytania, McLaren) 1:29.04,268; 2. M. Webber (Australia, Red Bull) strata 1,571; 3. R. Kubica (Polska, Renault) 3,493; 4. F. Massa (Brazylia, Ferrari) 8,264; 5. A. Sutil (Niemcy, Force India) 9,094; 6. N. Rosberg (Niemcy, Mercedes) 12,359; 7. M. Schumacher (Niemcy, Mercedes) 15,548; 8. K. Kobayashi (Japonia, Sauber) 16,678; 9. W. Petrow (Rosja, Renault) 23,851; 10. J. Alguersuari (Hiszpania, Toro Rosso) 29,457. [b]Klasyfikacja MŚ kierowców (po 13 z 19 wyścigów): [/b] 1. Hamilton 182 pkt; 2. Webber 179; 3. S. Vettel (Niemcy, Red Bull) 151; 4. J. Button (W. Brytania, McLaren) 147; 5. F. Alonso (Hiszpania, Ferrari) 141; 6. Massa 109; 7. Kubica 104; 8. Rosberg 102; 9. Sutil 45; 10. Schumacher 44. [b]Konstruktorzy: [/b] 1. Red Bull 330 pkt; 2. McLaren 329; 3. Ferrari 250; 4. Mercedes 146; 5. Renault 123; 6. Force India 57; 7. Williams 40; 8. Sauber 27; 9. Toro Rosso 11. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL