fbTrack

Ubezpieczenia

Niższy zysk PZU. PZU zebrało mniej składek.

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Wyniki spółki pod presją powodzi i wyższych odszkodowań
W ciągu minionych dwóch lat średnie odszkodowanie przypadające na aktywną umowę komunikacyjną wzrosło o 22 proc. w przypadku AC i aż o 26 proc. dla polis OC – wynika z danych przedstawionych przez PZU. - To powoduje, że rynek znalazł się pod presją, z którą żadna firma nie będzie w stanie nic zrobić samodzielnie – ocenia Andrzej Klesyk, prezes PZU. Analitycy spodziewają się, że podwyżki cen ubezpieczeń majątkowych wkrótce będą nieuniknione.
– Na ubezpieczeniach majątkowych i osobowych PZU na poziomie wyniku technicznego w samym pierwszym kwartale straciło 59 mln zł. To i tak jest dobrym wynikiem na tle rynku. Na dłuższą metę takie straty będą dla ubezpieczycieli nie do zaakceptowania, dlatego myślę, że nieunikniona jest podwyżka cen polis – mówi Marcin Jabłczyński, szef analityków DB Securities. Mimo wyniszczającej wojny cenowej na rynku ubezpieczeń majątkowych grupa PZU może się pochwalić niezłymi wynikami finansowymi za pierwsze półrocze 2010 r. Spadek zysku jest głównie efektem wolniejszego tempa konwersji wieloletnich polis na życie na polisy jednoroczne. Taka zamiana umów pozwala firmie rozwiązywać rezerwy. W I połowie 2009 r. zmiana rezerw techniczno-ubezpieczeniowych powiększyła zysk o 1021 mln zł, w tym roku zaś już tylko o 325 mln zł.
Na wynik finansowy ubezpieczyciela wpłynęła też pogoda. W I półroczu 2010 klienci zgłosili 47,5 tys. szkód spowodowanych przez śnieżyce i 90,5 tys. szkód powodziowych. Rok wcześniej takich zgłoszeń było łącznie tylko 27,5 tys. Większa liczba szkód przełożyła się na wysokość wypłaconych odszkodowań. Do klientów PZU z tego tytułu trafiło 734 mln zł. Część tej sumy pokryły firmy reasekuracyjne, więc ostatecznie wypłata odszkodowań związanych z klęskami żywiołowymi kosztowała spółkę 394 mln zł netto. Z kolei wypłata 12,75 mld zł zaliczki na poczet dywidendy, do której doszło w listopadzie 2009 r., spowodowała zmniejszenie wartości portfela inwestycyjnego i dochodu z działalności lokacyjnej. Tym faktem spółka tłumaczy obniżenie zysku za pierwsze półrocze o kolejne 351 mln zł. W efekcie zysk netto grupy PZU wyniósł w pierwszym półroczu br. 1,17 mld zł (2,31 mld zł przed rokiem). Tymczasem pytani przez Bloomberga analitycy oczekiwali wyniku na poziomie 1,35 mld zł. Skonsolidowany wynik z działalności operacyjnej w pierwszym półroczu to 1,50 mld zł (2,87 mld zł rok wcześniej). Największy wkład w ten wynik mają ubezpieczenia na życie, które przyniosły firmie 1,33 mld zł. Współczynnik ROE na koniec pierwszego półrocza wyniósł 20,6 proc. wobec 20,7 proc. rok wcześniej. – To wskazuje, że biznes się nie popsuł, nawet jeśli zmniejszyła się jego skala – tłumaczy Maciej Barański, analityk DM BZ WBK Andrzej Klesyk zapowiada, że firma nie rezygnuje z planów szybkiego rozwoju. – Mamy znaczne środki na przejęcia i akwizycje, a dodatkowo spółkę można dokapitalizować. – mówi prezes PZU. Inwestorzy zareagowali na wyniki PZU wyprzedażą akcji spółki. Kurs spadł wczoraj o 2,2 proc. do 371 zł. [ramka][srodtytul]Lider rynku[/srodtytul] PZU Życie zdobyło 43,5 proc. rynku ubezpieczeń na życie ze składką regularną. Kolejne miejsca na liście największych graczy zajmują Aviva (10,8 proc.) i ING (7,7 proc.) Natomiast spółka majątkowa największego polskiego ubezpieczyciela zdobyła 38,8 proc. rynku ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Kolejne miejsca zajmują Ergo Hestia (9,8 proc.) i Warta (8,5 proc.).[/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.ceregra@rp.pl]p.ceregra@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL