fbTrack

Film

Jak Bush pokonał Gore'a. Film „Decydujący głos” na DVD

Materiały Promocyjne
Na DVD ukazał się „Decydujący głos” – świetny film paradokumentalny telewizji HBO odtwarza historię wyborów prezydenckich z 2000 roku, gdy o mały włos nie załamała się amerykańska demokracja.
Późnym wieczorem 7 listopada Al Gore zamierzał w publicznym wystąpieniu pogratulować rywalowi zwycięstwa. Szli łeb w łeb. Ale w kluczowym dla wyniku wyborów stanie Floryda kandydat Demokratów przegrał z George'em W. Bushem.
[wyimek][link=http://empik.rp.pl/decydujacy-glos-roach-jay,prod58260106,film-p] Zobacz na Empik.rp.pl[/link][/wyimek] Stacje telewizyjne już namaściły Republikanina na kolejnego lokatora Białego Domu, w sztabach obu partii wyraźnie opadło napięcie. Nagle okazało się, że na Florydzie przewaga Busha nad Gorem mieści się granicach błędu statystycznego – wynosi tylko kilkaset głosów, około 0,03 procent. Demokraci – zgodnie z prawem – zaczęli domagać się ponownego przeliczenia głosów. Kandydaci na prezydenta usunęli się w cień, a do walki ruszyły ich zespołu eksperckie. Rozpoczęła się 36-dniowa batalia na kruczki prawne, karkołomne interpretacje przepisów i paragrafy.
[srodtytul]Idealista i szczwany lis[/srodtytul] [link=http://empik.rp.pl/decydujacy-glos-roach-jay,prod58260106,film-p "target=_blank"]„Decydujący głos”[/link] Jaya Roacha rekonstruuje jej dramatyczny przebieg. Szybko okazało się, że ustalenie prawdy o tym, kto faktycznie wygrał wybory na Florydzie będzie misją niemożliwą. Maszyny, które policzyły głosy w wyborach, odrzuciły zbyt dużą liczbę kart do głosowania jako nieważne. Ponowne - tym razem ręczne – ich przeliczanie – trwałoby w nieskończoność, narażając Amerykę na kryzys polityczny większy niż afera Watergate. Na dodatek wielu wyborców – zwłaszcza osoby starsze – niedostatecznie mocno lub w złym miejscu przedziurkowało karty, które zostały zaprojektowane w formie kartoników. Na tej podstawie odczytanie woli wyborców graniczyło z cudem. Dlatego w istocie do zwycięstwa w wyborach prezydenckich potrzebne były przede wszystkim spryt i determinacja, a nie kierowanie się literą prawa. Roach pokazuje, że Demokratom od początku brakowało woli zwycięstwa. Zastanawiali się głównie jak godnie i pokojowo przekazać władzę Bushowi. Na tym tle interesująca była postać Rona Klaina, szefa sztabu wyborczego Gore'a, kreowana przez Kevina Spacey'a – dwukrotnego zdobywcę Oscara. Spacey pokazuje Klaina jako idealistę, który za wszelką cenę chce dowiedzieć się „kto wygrał te wybory”. Ale jest coraz bardziej osamotniony. W końcu zaczyna rozumieć, że jeśli Gore triumfowałby nad Bushem, to byłoby to pyrrusowe zwycięstwo – odniesione za cenę podważenia demokratycznej tradycji i spolaryzowania społeczeństwa. Przeciwnikiem Klaina był James Baker, były republikański sekretarz stanu. W filmie Roacha wcielił się w niego znakomity Tom Wilkinson, który jak nikt inny potrafi zagrać szczwanego lisa. [srodtytul]Misja królowej Estery[/srodtytul] Jednak obu aktorom film kradnie Laura Dern jako sekretarz stanu Florydy Katherine Harris. Na to stanowisko mianował ją gubernator Jeb Bush, brat George'a. Na dodatek w 2000 roku pełniła funkcję współprowadzącej stanową kampanię kandydata Republikanów. Tymczasem miała sprawować pieczę nad procedurą ponownego liczenia głosów w niektórych hrabstwach Florydy. Dern portretuje Harris jako kobietę, która nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje. Była nauczycielka tańca dla seniorów nie rozumie ani powagi sytuacji ani przepisów, którymi powinna się kierować. Dba jedynie o fryzurę i niebywale mocny makijaż, co stwarza okazję do niewybrednych żartów z tego jak wygląda. Harris łatwo było przedstawić jako karykaturę polityka. Jednak Dern, ukazując śmiesznostki swojej bohaterki, nie wykpiwa jej. Podkreśla zagubienie Katherine, naiwność w rozmowach z wytrawnymi graczami partii republikańskiej. Kiedy pani sekretarz zwierza się jednemu z nich, że czuje pokrewieństwo z biblijną Esterą, która ocaliła Żydów przed zagładą, jest postacią rodem z groteski – śmieszną, przerażającą, a zarazem budzącą litość i smutek. Harris – 26 listopada 2000 roku – ogłosiła George'a W. Busha zwycięzcą wyborów na Florydzie, nie uwzględniając próśb jednego z hrabstw o przedłużenie czasu liczenia głosów. Sprawę definitywnie rozstrzygnął Sąd Najwyższy USA. W połowie grudnia 2000 roku orzekł, że nie ma już czasu na ręczne sprawdzanie kart do głosowania, a przy okazji unieważnił decyzję Sądu Najwyższego Florydy o ponownym sprawdzeniu kilkudziesięciu tysięcy kart do głosowania, odrzuconych przez maszyny jako nieważne. Bush został 43 prezydentem Stanów Zjednoczonych, choć faktycznie o jego zwycięstwie nie zadecydowali wyborcy ale sędziowie. Film Roacha to nie tylko świetnie udramatyzowane fakty, ale także cierpka lekcja polityki. Gdy zagląda się za kulisy demokracji, traci ona czar najlepszego systemu jaki dotąd wymyślił człowiek. [ramka][srodtytul][link=http://empik.rp.pl/decydujacy-glos-roach-jay,prod58260106,film-p "target=_blank"]„Decydujący głos”[/link][/srodtytul] USA 2008. Reż. [link=http://empik.rp.pl/szukaj/produkt?author=Roach+Jay&start=1&catalogType=all&searchCategory=all "target=_blank"]Jay Roach[/link], wyk. Kevin Spacey, Tom Wilkinson, Laura Dern, John Hurt. Dystr DVD. Galapagos Film.[/ramka]
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL