fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

OFE: premier zakończył konflikt OFE

Premier Donald Tusk i Michał Boni, szef doradców strategicznych premiera
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Premier zakończył w rządzie konflikt o OFE. Powstaną nowe propozycje zmian w II filarze; te zaproponowane przez minister Fedak odejdą do lamusa
Premier zaapelował wczoraj do funduszy emerytalnych o to by bardziej myślały o klientach, a nie o osiąganiu własnych zysków. Dziś za dużo uwagi poświęcają na to by osiągać dobre wyniki finansowe, a za mało na realną konkurencję. Podkreślił, że w dobie, gdy wiele przedsiębiorstw ma kłopoty, sytuacja towarzystw emerytalnych jest „nadzwyczaj komfortowa”. I te bezpieczeństwo ich działania musi przełożyć się na poziom bezpieczeństwa klientów.
— Nie pojawiłyby się krytyczne oceny czy koncepcje budowy nowego systemu emerytalnego, gdyby działania instytucji takich jak OFE i PTE dawały pełną satysfakcję, czyli były oceniane jako optymalne — powiedział premier.
I postawił ultimatum: albo fundusze zmienią sposób działania i zaczną stawiać dobro klienta na pierwszym miejscu, albo rząd zastanowi się nad zmianą systemu emerytalnego w Polsce. Ostrzegł szefów OFE, że wielu polityków jest za zmianą systemu emerytalnego. — To nie jest tak, że jesteście dzisiaj pieszczochami polityków i opinii publicznej — powiedział. — Proszę nie traktować moich słów jak strachy na lachy, bo doświadczenia innych krajów pokazują, że mogą funkcjonować inne systemy emerytalne — podkreślił.
Dziś zdaniem premiera najważniejsze jest to by emerytury były możliwie duże i bezpieczne.
— To spotkanie będzie miało sens, gdy weźmiecie na siebie odpowiedzialność by naprawić obecny stan rzeczy — mówił premier.
[srodtytul]Najważniejszą jest wysokość emerytur[/srodtytul]
Powiedział też jednak, że definitywnie zamknięte są propozycje, które wywracają system emerytalny. A takimi były te przedstawione przez resort pracy, a zakładały m.in. obniżenie składki do OFE czy dobrowolność uczestnictwa w II filarze.
Według premiera lepszym i tańszym rozwiązaniem jest reformowanie obecnego systemu niż budowa nowego. — Chodzi o to, by zbudować taką równowagę, która pozwoli odzyskać sens reformy emerytalnej — powiedział Tusk. — Nie jesteśmy zwolennikami wywracania czegoś, co można naprawić — dodał.
Tak jak zapowiadaliśmy w środowym wydaniu „Rzeczpospolitej”, w ten sposób Donald Tusk zakończył konflikt w rządzie na temat zmian w kapitałowej części systemu emerytalnego.
— W pierwszej połowie września pojawiają się założenia do projektów ustaw, tak by w październiku mógł przyjąć je rząd, a w połowie listopada zostały przegłosowane w parlamencie — przedstawił harmonogram prac nad zmianami. Jak dodał zmiany w II filarze powinny wejść w życie z początkiem 2011 r.
— Lepiej decyzje podjąć szybko w sposób jasny i czytelny — powiedział Tusk.
W ciągu kilku dni przedstawiciele OFE oraz ministrowie Michał Boni i Jolanta Fedak mają spisać propozycje zmian wysuwane zarówno przez stronę rządową jak i fundusze.
Jak przyznał Tusk, rządowe propozycja zmian będą zapewne „dalej idące” niż te proponowane przez fundusze i mogą się im nie spodobać.
Co jednak ciekawe propozycje rządowe są w wielu punktach zbieżne z tym co chciałyby zmienić fundusze emerytalne. Choćby w tym, że powinny powstać fundusze dostosowane strategią do wieku klientów, a opłaty jakie pobierają OFE powinny zostać uzależnione od wyników jakie osiągają. PTE chcą także tworzyć rezerwy na wypadek, gdy wyniki funduszy odchylają się od wymaganego minimum. Propozycje towarzystw emerytalnych zrzeszone w Lewiatanie (mają akceptację Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych) przedstawił prezes PTE PZU Andrzej Sołdek.
Powiedział, że ich celem jest podniesienie efektywności działania OFE z punktu widzenia klienta. Dodał, że według analiz, pozwolą one zwiększyć emerytury od 5 do 10 pkt. proc. przy akceptowalnym poziomie ryzyka.
[srodtytul]Akwizycja zbyt kosztowna[/srodtytul]
Według Donalda Tuska trzeba też nadał obniżać opłaty pobierane przez OFE i zająć akwizycją, która nie przynosi korzyści klientom systemu emerytalnego. Wiąże się zaś z wysokimi kosztami, które były uzasadnione na początku działania systemu, ale już nie dziś. Zwłaszcza, że nie ma wiele wspólnego z konkurencją.
— Akwizycja i wyrywanie rynku dla siebie nie idzie w parze z interesem emerytów. 0,5 mld zł na akwizycje to kwota nieuzasadniona z punktu widzenia społecznego – stwierdził Donald Tusk.
W środowisku funduszy emerytalnych zdania na temat tego czy zakaz akwizycji czy nie i w jakim zakresie są mocno podzielone. Paweł Pytel, prezes Aviva PTE, uważa, że należy ograniczyć akwizycję na rynku wtórnym. Z kolei Anna Horsecka, prezes PTE Polsat, że należy ją całkowicie zakazać.
Według Marka Jandzińskiego, prezesa PTE Warta, towarzystwa emerytalne różnią się pod względem rentowności i trzeba mieć to na uwadze obniżając opłaty pobierane przez fundusze. Niektóre PTE mogą bowiem zacząć przynosić straty.
— Nie wstydzimy się wyników jakie osiągnęliśmy od początku istnienia. Wynoszą one ok. 190 proc., gdy inflacja w tym czasie wyniosła 46 proc. — mówił Robert Garnczarek, prezes AXA PTE.
[srodtytul]Spotkanie bez Fedak[/srodtytul]
W środę oświadczenie wydała minister pracy Jolanta Fedak. Nie była ona na spotkaniu premiera z OFE. Na nasze pytanie do premiera dlaczego nie ma minister pracy, która odpowiada za prawo dotyczące funduszy, premier odpowiedział, że to on za wszystko odpowiada.
Minister pracy do końca tego tygodnia jest na urlopie, ale w oświadczeniu napisała: „każda merytoryczna dyskusja prowadząca do naprawy systemu emerytalnego jest nad wyraz cenna. Mam nadzieję, że od jutra zarządzający otwartymi funduszami emerytalnymi obniżą swoje opłaty i zaczną dbać o stopę zwrotu dla ubezpieczonych, do czego wzywam po raz kolejny. Działania te nie wymagają żadnych zmian w obowiązującym prawie”.
[srodtytul]Zmiana waloryzacji[/srodtytul]
Tusk zapewnił też szefów OFE, że korekty dotkną też drugiej części systemu emerytalnegno, czyli ZUS. — Chcemy zaproponować waloryzację kwotową, a nie procentową świadczeń emerytalnych, żeby przynajmniej lekko skorygować narastające różnice — powiedział. Wyjaśnił, że chodzi głównie o tzw. starsze portfele emerytalne i osoby, które otrzymują najniższe świadczenia. Kwotowa waloryzacja zostałaby wprowadzona na 3 lata. — Zakładamy, że gdzieś za trzy lata przejście na (waloryzowanie — red.) kwotowe z procentowego przyniesie jakiś efekt wyrównywania świadczeń emerytalnych — powiedział Tusk.
Michał Boni podsumował środowe spotkanie w 10 punktach. Jego zdaniem należy przekonać Polaków, iż rząd działa na rzecz dobra przyszłych emerytów i chce poprawy funkcjonowania OFE, aby emerytury były w przyszłości jak najwyższe. Nie chce zaś likwidacji tego systemu. Ocenił, że potrzebna jest edukacja na temat systemu emerytalnego oraz prawdziwa konkurencja między funduszami. Jej substytutem nie może być kosztowna akwizycja. - Stąd po naszej stronie chęć zniesienia akwizycji na pewno na rynku wtórnym, a być może docelowo także na rynku pierwotnym - powiedział minister.
Dodał, że kluczem do zwiększenia efektywności systemu jest wielofunduszowość, czyli różnicowanie portfeli inwestycyjnych w zależności od wieku oszczędzających w bezpieczny sposób, „z większym używaniem akcji wtedy, kiedy ludzie są młodsi”. Minister wyjaśnił, że „przy tej wielofunduszowości potrzebna jest indywidualizacja wyboru”. Do przemyślenia jest także system opłat i ewentualna obniżka prowizji OFE. System wymaga także stałego monitowania.
Premier zapowiedział też, że to nie było jego ostatnie spotkanie z szefami OFE.
[ramka][b]Prognozy makroekonomiczne[/b]
Wzrost gospodarczy Polski przyspiesza. Resort finansów liczy, że w całym roku gospodarka zwiększy się o 3,5 procent. Wzrost PKB w drugim kwartale tego roku lekko przekroczył 3,1 proc. – stwierdził Michał Boni. W pierwszym kwartale wzrost gospodarczy wyniósł 3 proc. w ujęciu rocznym. Kilka dni wcześniej wiceminister finansów Ludwik Kotecki podał, że według szacunków resortu finansów PKB w okresie kwiecień – czerwiec urósł o 3,1 – 3,2 proc. Według niego wzrost w trzecim kwartale może być podobny. Jeszcze większymi optymistami są eksperci Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, którzy prognozują, że wzrost PKB w drugim kwartale wyniósł 3,9 proc., przy średniej inflacji w wysokości 2,3 proc.
[i]—eg[/i] [/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA