fbTrack

Sylwetki

BPH: Wychodzimy na prostą

Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch
Richard Gaskin, pełniący obowiązki prezesa Banku BPH mówi o wizji rozwoju polskiej spółki GE
[b]Rz: Na jakim etapie są poszukiwania nowego prezesa banku? [/b]
Richard Gaskin: Byliśmy świadomi, że znalezienie osoby, która pasuje do polskiego rynku i do General Electric, zajmie trochę czasu. Poproszono mnie o pełnienie obowiązków prezesa w tym czasie. Wszystko wskazuje, że będę to robił trochę dłużej. Chcę podkreślić, że nawet obecnie mamy bardzo silny zarząd, w połowie polski, a w połowie międzynarodowy, z dużym doświadczeniem. Jesteśmy pewni, że obecny skład wystarczy, aby realizować założone cele. Niemniej jednak szanujemy potrzebę pojawienia się na czele zarządu osoby polskiej narodowości. Rada nadzorcza zaczęła poszukiwania sześć – siedem miesięcy temu. Dziś sytuacja jest taka, że nie mamy kandydata, który byłby odpowiedni. [b]Czyżby nie było właściwych osób na rynku?[/b]
Przeanalizowaliśmy wiele nazwisk. W niektórych przypadkach chodziło o problemy czasowe, inni menedżerowie nie pasowali do naszej kultury korporacyjnej. Szukamy więc dalej. Jeżeli znajdziemy właściwą osobę, to powołanie nastąpi szybko. Nie przejmowałbym się specjalnie, gdyby poszukiwania trwały jeszcze rok. Chcemy w końcu znaleźć osobę, która kierować będzie Bankiem BPH przez dłuższy czas. Byłbym zadowolony, gdybyśmy znaleźli właściwą osobę do końca I półrocza 2011 r. [wyimek]W przyszłości banki powinny pokazać więcej odpowiedzialności, jeżeli chodzi o politykę kredytową [/wyimek] [b]Po przejęciu BPH przez GE i odejściu Józefa Wancera z fotela prezesa polskiego banku część analityków ma problem ze zrozumieniem, w którym kierunku podąża bank. Do jakiego modelu dążycie? [/b] Strategia rozwoju, jaką stworzyliśmy przy przejęciu, zakładała, że połączone instytucje utworzą bank uniwersalny. Jesteśmy na dobrej drodze, aby to osiągnąć. Z różnych przyczyn bank popadł w kłopoty i zaczął przynosić straty. Dla mnie najpilniejszym priorytetem był więc powrót do zysków. A dziś BPH to głównie bankowość detaliczna. W tym segmencie mamy większość aktywów. Aby wrócić do dodatnich wyników finansowych, musimy zatem poprawić zyskowność tego segmentu. Stąd wrażenie, że skupiamy się na detalu. [b]Kiedy uda się wyjść na plus? Czy tak, jak zapowiadaliście wcześniej – w IV kwartale tego roku?[/b] Mówiliśmy to i wciąż jesteśmy przekonani, że pokażemy zysk już w IV kwartale tego roku. Wyniki za drugi kwartał są gorsze niż prognozy analityków, ale lepsze niż nasze własne wewnętrzne prognozy. Z mojego punktu widzenia wszystko idzie dobrze. Po powrocie do rentowności pod koniec roku przewidujemy, że dodatnie wyniki się utrzymają i każdy kwartał 2011 r. będzie zyskowny. W przyszłym roku – kiedy będziemy już zyskowni – skupimy się na tym, aby stać się w pełni bankiem uniwersalnym. [b]Jak wyglądać może rynek kredytów mieszkaniowych po wprowadzeniu nowych rekomendacji KNF?[/b] Nowe wytyczne są dla nas znaczącym problemem, podobnie zresztą jak dla innych banków. Ponad 80 proc. naszego portfela kredytów hipotecznych to kredyty walutowe. Tymczasem literalne rozumienie rekomendacji S jest takie, że nie da się zwiększyć skali działania, jeżeli instrumenty te przekraczają 50 proc. portfela. [b]Czy to oznacza, że zaprzestaniecie finansowania zakupu mieszkań i domów w walucie?[/b] Przyjęcie najbardziej skrajnej interpretacji rekomendacji S zmusiłoby nas do tego. Ale nie wiemy, czy takie rozumienie jest słuszne. Dialog między bankami a KNF trwa i pracę nad ostatecznym brzmieniem rekomendacji także. Jest wciąż za wcześnie na ostateczne decyzje. Rozmowy na ten temat trwać będą jeszcze kilka miesięcy. Mam nadzieję, że rezultatem będzie chociażby bardziej racjonalne podejście do klientów, którzy zaczęli już starania o kredyt walutowy. [b]Badania Lewiatana wskazują, że firmy w dalszym ciągu są odcięte od kredytów. Jak długo taki stan może potrwać?[/b] Prędzej czy później banki będą bardziej aktywne. Ale powrót do tej samej skali operacji, tych samych produktów i tej samej skali ekspozycji na ryzyko co przed kryzysem jest niewskazany. To już szósty kraj, w którym pracuję. Polskiej gospodarce sprzyjało wiele czynników. Nie oznacza to, że nie musimy wyciągnąć podobnych wniosków co inne kraje. Myślę, że w przyszłości banki powinny pokazać więcej odpowiedzialności, jeżeli chodzi o politykę kredytową. Dlatego firmy nie powinny spodziewać się nagłej podaży pożyczek. [ramka][srodtytul]CV[/srodtytul] Richard Gaskin – wiceprezes i p.o. prezesa BPH (tę drugą funkcję piastuje od momentu odejścia Józefa Wancera w lipcu). Brytyjczyk, związany z General Electric od 1999 r., pracował m.in. w Wielkiej Brytanii, w Rosji, na Łotwie. Przed GE pracował w Ford Motor Company (Ford Credit) w Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz w 3M Ltd. Karierę zawodową rozpoczął w 1984 roku w brytyjskim Lloyds Bank. ?[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL