fbTrack

Wynajem

Wynegocjujesz nawet 30 proc. zniżki

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Za dwupokojowy lokal na obrzeżach Warszawy trzeba miesięcznie zapłacić ok. 1,3 tys. zł. Kilka razy więcej kosztuje wynajem dwupokojowego apartamentu w centrum miasta – nawet 4,4 tys. zł
Liczba mieszkań na wynajem w Warszawie rośnie. Klienci mogą więc być wybredni. Jak szacuje Marta Kosińska z portalu Szybko.pl, od początku tego roku liczba ofert wzrosła o 30 proc.
[srodtytul]Więcej lepszych[/srodtytul] – Rynek wynajmu, zwłaszcza od początku roku, jest zasilany nowymi lokalami kupowanymi w celach inwestycyjnych. Oferty były wyszukiwane pod kątem wynajmu, zatem z reguły są to dwa pokoje o pow. ok. 50 mkw., ze stawkami najmu sięgającymi 2 – 2,5 tys. zł miesięcznie – mówi Waldemar Oleksiak, pełnomocnik zarządu w spółce Emmerson.
Marcin Drogomirecki z portalu Oferty.net twierdzi, że do serwisu trafia dziś więcej mieszkań do wynajęcia niż ofert sprzedaży. – Inaczej niż w latach ubiegłych, tym razem nie mamy do czynienia z nagłym, sezonowym wzrostem podaży. Natomiast popyt od początku sierpnia wyraźnie rośnie – zapewnia Drogomirecki. Dodaje, że oferta jest bardzo szeroka. – Na chętnych czekają zarówno małe kawalerki, mieszkania dwu- i trzypokojowe, jak i duże apartamenty. Bez problemu można znaleźć droższe lokale w Śródmieściu lub na Mokotowie czy tańsze w Ursusie, Wawrze czy w Rembertowie – opowiada Drogomirecki. Najwięcej na wynajem jest jednak mieszkań dwupokojowych, o pow. ok. 50 mkw., zlokalizowanych w budynkach wzdłuż linii metra. Jak wyliczają analitycy serwisu Szybko.pl, ok. 48 proc. ofert stanowią dwa pokoje, kawalerki – 21 proc., a trzy pokoje – 23 proc. – Największy wybór mieszkań czeka na klientów na Mokotowie (20 proc.), w Śródmieściu (17 proc.) i na Ursynowie (12,5 proc.) – wylicza Marta Kosińska. Ponieważ rynek ostatnio zasilają oferty z nowych osiedli, polepsza się średni standard lokali na wynajem. – Nowe mieszkania wynajmują się szybciej niż starsze – twierdzi Waldemar Oleksiak. Dodaje, że według danych warszawskiego MLS (wielokrotnego systemu oferowania nieruchomości) średnio właściciel mieszkania musi czekać ok. 40 dni na nowego najemcę. Ale oferta może też czekać na najemcę nawet rok i dłużej, zwłaszcza jeśli jest to mieszkanie duże, dość drogie, z dala od centrum. [srodtytul]Elastyczni właściciele[/srodtytul] – W Warszawie koszty wynajmu w porównaniu z zeszłym rokiem spadły średnio o 5,9 proc., przy czym kawalerki potaniały o prawie 8 proc., a dwa pokoje o 4,2 proc. – wylicza Marta Kosińska. Podczas gdy średni miesięczny koszt najmu lokali dwupokojowych przekracza 2 tys. zł miesięcznie, czynsz za kawalerkę – według portalu Oferty.net – sięga ok. 1,5 tys. zł. – Najwyższe stawki za lokale jednopokojowe obowiązują w Wilanowie – średnio ok. 1,8 tys. zł miesięcznie, w Śródmieściu – 1,7 tys. zł i na Ursynowie – 1,6 tys. zł. Natomiast najtańsze kawalerki można znaleźć w Wawrze i we Włochach – za ok. 1,1 tys. zł miesięcznie – wylicza Drogomirecki. Czynsze transakcyjne różnią się od ofertowych o ok. 10 – 15 proc., a wynajmujący starają się być bardziej elastyczni przy negocjacjach, by podpisać umowę i nie tracić dłużej na pustym mieszkaniu. – Czasami negocjacje prowadzą nawet do 30-proc. upustów, ale to ma miejsce zwykle w przypadku drogich nieruchomości – twierdzi Joanna Szwajkowska z agencji Maxon Nieruchomości. Waldemar Oleksiak również zapewnia, że właściciele lokali z wyższej półki, widząc, że mają do czynienia z poważnym i odpowiedzialnym najemcą, są skłonni zaoferować lepsze warunki. – Na przykład niedawno wynajęliśmy lokum za 4,8 tys. zł miesięcznie, którego czynsz ofertowy sięgał 5,5 tys. zł. Jednak w grupie mieszkań najbardziej popularnych i zlokalizowanych w centrum nie można liczyć na zbyt duże upusty cenowe – tłumaczy Oleksiak. Zdaniem Marty Kosińskiej spadek czynszów spowodowany wzrostem podaży nie będzie trwał w nieskończoność. – W 2009 i 2010 r. spadła liczba rozpoczętych budów, więc zmniejszy się podaż. Natomiast zapotrzebowanie na mieszkania do wynajęcia w takim mieście jak Warszawa jest zawsze duże – przekonuje Kosińska. [ramka][b]Tomasz Błeszyński, pośrednik, doradca na rynku nieruchomości[/b] >> Należy trzymać się z dala od nieuczciwych pseudoagencji oferujących np. dziesięć adresów mieszkań na wynajem za 100 zł – często okazuje się, że takich lokali w ogóle nawet nie ma – nie płać więc z góry za wskazanie adresów. >> Jeśli korzystasz z pomocy agencji pośrednictwa, zapytaj o to, czy pośrednik posiada licencję zawodową i ubezpieczenie OC. >> Podpisz z pośrednikiem umowę o pośrednictwo w znalezieniu mieszkania na wynajem. >> Sprawdź stan prawny mieszkania, tzn. czy osoba wynajmująca jest jego właścicielem – takie informacje znajdziemy w akcie notarialnym oraz w księdze wieczystej. >> Dokładnie zapoznaj się z lokalem – jego stanem technicznym oraz infrastrukturą. Wskaż na wszelkie usterki przed podpisaniem umowy najmu, inaczej właściciel może cię obciążyć kosztami naprawy. >> Sprawdź, czy mieszkanie jest ubezpieczone. >> Zapytaj, czy oferowana stawka najmu zawiera sam czynsz, czy też inne opłaty. >> Sprawdź, w jaki sposób rozliczane są media i jaka jest wysokość opłat eksploatacyjnych. >> Nie zawieraj ustnie umowy najmu, mimo że taka forma jest dopuszczalna w prawie. >> Pamiętaj, by w umowie najmu, najlepiej okazjonalnego, znalazły się takie informacje, jak: dokładne oznaczenie stron najmu, wysokość czynszu, okres trwania umowy, opis wynajmowanego lokum: adres, powierzchnia, liczba pokoi, wyposażenie >> W dniu odbioru kluczy spisz stan liczników gazu, prądu i wody. —kad[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL