Polityka

Komorowski zostaje dziś prezydentem

Bronisław Komorowski 6 lipca na Zamku Królewskim odebrał zaświadczenie o wyborze. Na zdjęciu z marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem. Z prawej szef PKW Stefan Jaworski
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Sejm, archikatedra, Zamek Królewski – tam Bronisław Komorowski zainauguruje prezydenturę
Już od czasu II RP prezydent składa przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, czyli połączonymi izbami Sejmu i Senatu. Tak będzie też tym razem.
Dziś o godz. 10 Bronisław Komorowski wraz z małżonką ma się pojawić w gmachu przy ul. Wiejskiej. – W II RP prezydent był wybierany przez Zgromadzenie Narodowe, więc i zaprzysiężenie odbywało się przed nim. Po 1989 roku, mimo że prezydent jest już wybierany w wyborach powszechnych, tradycję tę podtrzymano – mówi „Rz” Jan Wojciech Piekarski, były dyrektor Protokołu Dyplomatycznego MSZ, ekspert Europejskiej Akademii Dyplomacji.
[srodtytul]Rodzina zasiądzie na galerii[/srodtytul] Oprócz posłów, senatorów i członków rządu do Sejmu przybędzie wielu gości, m.in. byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski oraz przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Pierwsza dama zasiądzie obok prezydenta elekta. – Miejsca dla rodziny przewidziano na galerii – informuje biuro prasowe Sejmu. Po złożeniu przysięgi i wygłoszeniu orędzia, w którym ma zostać upamiętniony zmarły prezydent Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski spotka się w gabinecie marszałka Sejmu z konwentami seniorów obu izb. [srodtytul]Do katedry z zaproszeniem[/srodtytul] Po uroczystościach w Sejmie pojedzie do warszawskiej archikatedry św. Jana. Tu odbędzie się uroczysta msza. – Będzie sprawowana w intencji ojczyzny i inaugurującego swoją służbę prezydenta Bronisława Komorowskiego – mówi „Rz” proboszcz archikatedry ks. Bogdan Bartołd. Mszy będzie przewodniczył prymas Polski abp Józef Kowalczyk, a homilię wygłosi metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Po mszy para prezydencka zejdzie do podziemi, gdzie pochowani są prezydenci II RP. Tam złożą kwiaty. – W archikatedrze przygotowanych będzie 800 miejsc siedzących. Wejście za zaproszeniami – zaznacza ks. Bartołd. Ale dodaje: – Będzie nagłośnienie na zewnątrz. Kolejnym punktem uroczystości będzie przekazanie na Zamku Królewskim (dokąd Bronisław Komorowski uda się piechotą) insygniów Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski. – Jednak prezydent ich fizycznie nie zabierze ze sobą. Nadal będą eksponowane na Zamku – zapowiada jeden z jego dyrektorów Przemysław Mrozowski. Order Orła Białego to najstarsze (ustanowione w 1705 r.) i najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Nadawany jest najwybitniejszym Polakom oraz najwyższym rangą przedstawicielom państw obcych. Order Odrodzenia Polski to drugie najwyższe odznaczenie przyznawane za wybitne osiągnięcia w różnych dziedzinach. Zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach Prezydent RP jest wielkim mistrzem tych orderów i on je nadaje. – Uroczystość odbędzie się w najbardziej reprezentacyjnej sali Zamku Królewskiego, Sali Wielkiej – wyjaśnia „Rz” Przemysław Mrozowski. – W sali zostanie wyeksponowany miecz Stanisława Augusta Poniatowskiego z głową orła w rękojeści, łańcuch wielkiego mistrza Orderu Orła Białego i wielka chorągiew prezydenta RP. Przedstawia ona godło herbowe orła białego. Prezydencka chorągiew po raz pierwszy w III RP będzie też powiewać na jednej z wież Zamku Królewskiego. Na uroczystość zaproszonych jest 180 osób. – To akurat bardzo ładny zwyczaj zaczerpnięty jeszcze z II Rzeczypospolitej – zaznacza dr Janusz Sibora, historyk, znawca protokołu dyplomatycznego. Ok. godz. 16 przewidziana jest uroczystość w Belwederze. Tam Bronisław Komorowski spotka się m.in. z pracownikami swojej kancelarii. – W II RP stworzono dokładny ceremoniał państwowy. Dziś uroczystość zaprzysiężenia prezydenta jest modyfikowana, upiększana przez kolejnych zmianach głowy państwa – ubolewa dr Sibora. Lech Wałęsa zaprzysięgany był w Sejmie. Przemawiał 7 minut – ogłosił początek III RP. Na Zamku Królewskim odebrał insygnia przekazane przez ostatniego prezydenta na wychodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Potem udał się na mszę. Aleksander Kwaśniewski ograniczył się do uroczystości w Sejmie. Po złożeniu przysięgi był gościem Klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Bardziej uroczysty charakter przywrócił prezydenckiej inauguracji Lech Kaczyński. W 2005 r. uroczystości przejęcia przez niego władzy trwały cały dzień. O godz. 9 prezydent był w Muzeum Powstania Warszawskiego, potem złożył przysięgę w Sejmie w obecności Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego. Uczestniczył we mszy w archikatedrze, odebrał insygnia na Zamku Królewskim, a potem przejął zwierzchnictwo nad wojskiem (Bronisław Komorowski zrobi to 15 sierpnia). – Z prawdziwym przekazaniem władzy mieliśmy do czynienia w zasadzie tylko przy zakończeniu prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego – uważa Piekarski. – Lech Wałęsa na swoje zaprzysiężenie nie zaprosił gen. Jaruzelskiego, a na uroczystość Kwaśniewskiego nie przyszedł. W II RP też brakowało bezpośredniego przekazania władzy, z powodu śmierci prezydenta albo jego obalenia. [ramka][srodtytul]PiS z orłami i wstążkami[/srodtytul] Posłowie PiS będą na zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego. Ale nie wszyscy. Jak dowiedziała się „Rz”, część parlamentarzystów tej partii zamierza ostentacyjnie zbojkotować uroczystość. – Nie przyjdę. Zaprzysiężenie Komorowskiego mnie nie interesuje. Moim prezydentem był Lech Kaczyński – mówi „Rz” Stanisław Pięta. Spora grupa tych posłów PiS, która na uroczystości się pojawi, będzie miała przypięte znaczki z wizerunkiem orła katyńskiego (orzeł i krzyż) oraz biało-czerwone wstążki. – Dla nas trwa jeszcze żałoba po prezydencie i tych wszystkich, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Chcemy uczcić ich pamięć i przypomnieć, że śmierć ponieśli, jadąc do Katynia oddać hołd pomordowanym tam przed laty – tłumaczy Jarosław Zieliński. Zaznacza, że klub nie wprowadził dyscypliny ani jeżeli chodzi o uczestnictwo w uroczystościach, ani w kwestii symbolicznych znaczków. Jak podaje portal TVN24.pl, na uroczystość w Sejmie nie przyjdzie gen. Wojciech Jaruzelski, ale ma być na Zamku Królewskim. W 1995 r., gdy przysięgę prezydencką składał Aleksander Kwaśniewski, na sali nie było posłów KPN, BBWR, senatorów „S”. Zabrakło m.in. Stefana Niesiołowskiego i Lecha Wałęsy. [i]—ww, syl[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL