fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Ważą się losy sprawozdania komisji śledczej

Sejmowa komisja śledcza ds. afery hazardowej
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Na posiedzeniu komisji zapowiada się dziś decydujące starcie o jej raport końcowy. PO go nie wygra
Szef komisji hazardowej Mirosław Sekuła (PO) ma dziś przedstawić posłom poprawioną wersję swojego sprawozdania końcowego. Na skutek protestów opozycji tydzień temu musiał ten dokument wycofać z powodów proceduralnych. Chodziło m.in. o brak podpisów pod zeznaniami byłej minister finansów Zyty Gilowskiej oraz byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Gilowska swoje zeznania już podpisała. Sekuła zapowiedział, że jeśli prezes PiS tego nie zrobi, to zgodnie z procedurą on sam dopełni tej formalności.
Szef komisji śledczej podtrzymuje zamiar poddania raportu końcowego jeszcze dziś pod głosowanie. Jego przyjęcie oznaczałoby zamknięcie prac komisji śledczej.
– Nie widzę sensu przedłużania prac – powtarza Sekuła w rozmowie z „Rz”. Jego zdaniem jeszcze przed wakacjami parlamentarnymi, które zaczynają się pod koniec przyszłego tygodnia, Sejm powinien zapoznać się z raportem. Informuje też, że poprawiona wersja sprawozdania niewiele różni się od tej, którą już znają posłowie. – Zawiera jedną merytoryczną poprawkę – mówi Sekuła. Jest nią ujęcie w raporcie przesłuchania Bożeny Pleczeluk, szefowej Departamentu Ekonomiczno-Finansowego Ministerstwa Sportu.
Opozycja nie zostawia na Sekule suchej nitki. Nie zmienia też krytycznego nastawienia do jego raportu.
– Czekam na rzetelny dokument – mówi „Rz” Bartosz Arłukowicz (Lewica).
Beata Kempa (PiS) dodaje, że jeśli przewodniczący rzeczywiście ma zamiar przedstawić dziś prawie ten sam materiał, to wymaga on gruntownych poprawek. – Praktycznie trzeba go pisać od nowa – uważa.
Jeszcze ostrzej posłowie mówią o tempie prac nad sprawozdaniem.
– Propozycja, by je przyjmować natychmiast, jest niepoważna. Ale obawiam się, że przewodniczący jest zdecydowany na takie prymitywne rozwiązania siłowe – mówi Kempa.
Arłukowicz podkreśla, że czeka na zgodne z procedurami przedstawienie nowej wersji, wtedy się do niej odniesie. – Prace nad raportem powinny być poważne, a nie kompromitujące – zaznacza.
Tym razem do opozycji przyłącza się Franciszek Stefaniuk (PSL). A jego głos decyduje.
– Też jestem za szybkim przyjęciem sprawozdania, ale nie może być tak, że przez pół roku ciężko pracujemy, a na ostatniej prostej tracimy wiarygodność. Na analizę takiego dokumentu potrzebny jest czas. Inaczej nie sposób się do niego odnieść – mówi „Rz” Stefaniuk. Jego zdaniem najwcześniejszy realny termin głosowania nad sprawozdaniem to przyszły tydzień.
Wygląda więc na to, że nawet jeśli przewodniczący zdecyduje się dziś poddać pod głosowanie całość raportu, to nie uzyska on aprobaty. Choć zgodnie z zapowiedziami na posiedzeniu ma nie być Andrzeja Dery (PiS), to głosy i tak ułożą się w stosunku 3:3, co oznacza, że raport nie uzyska wymaganej większości.
[ramka][srodtytul]Julia Pitera już oceniła[/srodtytul]
Nieprzejrzyste, nierzetelne, przewlekłe i prowadzone z naruszeniem przepisów – tak prace nad projektem zmian w ustawie hazardowej prowadzone przez ministerstwa w latach 2008 – 2009 ocenia pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera.
Raport sporządziła na polecenie premiera Donalda Tuska, a jego wyniki zostały ogłoszone wiosną. Są efektem kontroli w trzech resortach, w których toczyły się prace nad nowelizacją przepisów hazardowych. Były to ministerstwa: Gospodarki, Finansów i Sportu. Największą odpowiedzialnością za nieprawidłowości Pitera obciąża urzędników tego ostatniego resortu. Podobnie jak komisja śledcza, zwraca uwagę na niejasności wokół pisma do ministra finansów z 30 czerwca 2009 r. Ówczesny szef resortu sportu Mirosław Drzewiecki wycofuje się w nim z wprowadzenia tzw. dopłat do gier na automatach o niskich wygranych. O to właśnie starali się biznesmeni z branży hazardowej lobbujący u polityków PO. Drzewiecki przekonuje jednak, że treść pisma to efekt urzędniczej pomyłki.
Pitera stwierdza, że obowiązująca obecnie ustawa lobbingowa nie spełna swych funkcji i sugeruje zmiany, jakie należałoby do niej wprowadzić.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA