fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

PO walczy o regiony PiS

W Platformie to regionalne władze decydują, czy już zacząć przygotowania do wyborów. Podczas poprzedniej kampanii wyborczej do samorządu w 2006 r. w Łodzi Donald Tusk i inni działacze PO rozwinęli plakat długi na 750 metrów
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Kandydaci PO w wyborach samorządowych staną przed komisją i wypełnią ankiety
W PO ruszają przygotowania do listopadowych wyborów samorządowych. Rozpoczęły je głównie regiony, w których często wygrywa PiS. Tak jest m.in. w Małopolsce.
Tamtejsi działacze dobrze pamiętają ubiegłoroczne głosowanie do europarlamentu, gdy w regionie ich partia przegrała z PiS, a dystans między oboma ugrupowaniami zwiększył się w porównaniu z wynikiem parlamentarnym z 2007 r.
– Do wyborów samorządowych przygotowujemy się więc pełną parą – mówi „Rz” Jarosław Gowin, wiceszef małopolskiej Platformy.
Tam we wszystkich powiatach powołano już koordynatorów odpowiedzialnych za przygotowanie struktur do prowadzenia kampanii oraz wytypowanie kandydatów na listy.
– W Krakowie powołamy komisję, która będzie oceniać pod względem merytorycznym kandydatów do rady miasta i do sejmiku – zapowiada Gowin. – Znajdą się w niej doświadczeni samorządowcy.
O poprawę wyników partia walczy też na Podlasiu. – Już podczas wyborów prezydenckich znacznie wzrosło u nas poparcie dla PO. Chcę lada dzień zaproponować powiatowym strukturom zasady wyłaniania kandydatów na radnych, wójtów i burmistrzów. Małopolski pomysł z komisją wydaje się interesujący – ocenia Damian Raczkowski, lider podlaskiej Platformy.
Weryfikację kandydatów jeszcze podczas wakacji przeprowadzą politycy mazowieckiej PO. Tam kandydaci będą musieli wypełnić ankiety. – Zaproponuję zarządowi regionu formułę zbierania informacji o kandydatach. Strukturom powiatowym rozdamy ankiety, w których startujący na radnych czy wójtów będą musieli wpisać swoje dokonania i wykazać, że są aktywni w regionie – mówi „Rz” Andrzej Halicki, szef partii na Mazowszu. Na tej podstawie partyjne rady powiatowe będą rekomendować na listy wyborcze konkretne osoby. Ale ostatecznie musi je zatwierdzić zarząd krajowy PO.
– My również przygotowujemy już kampanię, bo chcemy wykorzystać ten potencjał, który zgromadziliśmy podczas wyborów prezydenckich – podkreśla Hanna Zdanowska kierująca Platformą w Łodzi.
Ale nie wszędzie politycy się mobilizują. W Opolskiem, gdzie Bronisław Komorowski wybory prezydenckie wygrał ze znaczną przewagą (64 proc. poparcia), przygotowania ruszą dopiero po wakacjach. – Nie ma kalendarza wyborczego, kandydaci są na urlopach – mówi Leszek Korzeniowski, lider partii w regionie.
Waldy Dzikowski, wiceszef PO, uważa, że to naturalne, iż poszczególne regiony same ustalają rytm przygotowań.
– Wybory samorządowe są szczególne, bo podporządkowuje się je specyfice regionów, w których najważniejsze są dokonania lokalnych działaczy – zauważa Dzikowski.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=d.kolakowska@rp.pl]d.kolakowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA