fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Oferta BGŻ nie zelektryzuje rynku

Fotorzepa, Szymon Łaszewski
Skarb Państwa będzie musiał zaoferować akcje banku w atrakcyjnej cenie – uważają eksperci.
W przyszłym roku Skarb Państwa zamierza poprzez giełdę pozbyć się 37,28 proc. pakietu akcji BGŻ. Skarb Państwa nie zaakceptował oferty holenderskiego Rabobanku (głównego inwestora BGŻ), który akcje chciał kupić. – Pakiet akcji BGŻ, który ma Skarb Państwa, jest mniejszościowy, a poza tym holenderski Rabobank był jedynym potencjalnym kupującym. Mogę sobie wyobrazić, że Rabobank zaoferował tak niską cenę, iż minister skarbu, widząc wyceny rynkowe banków, liczy, że ze sprzedaży akcji BGŻ poprzez giełdę otrzyma więcej – uważa Jacek Chwedoruk, prezes Rothschild Polska. Jego zdaniem akcje banku powinny się sprzedać bez problemu.
Analitycy twierdzą, że Skarb Państwa będzie musiał jednak zaoferować inwestorom atrakcyjną cenę. – To średniej wielkości bank, a nie unikatowa spółka. Sukces sprzedaży akcji będzie bardzo zależał od ceny – mówi Marcin Jabłczyński, analityk Deutsche Bank Securities. – Nie sądzę, żeby przekroczyła ona 1,5 raza wartość księgową. Większe prawdopodobieństwo, że cena będzie równa wartości księgowej.
[wyimek]320 własnych oddziałów ma BGŻ, zatrudnia ponad 4,5 tys. osób[/wyimek]
BGŻ jest 12. bankiem na rynku pod względem funduszy własnych, jak i wielkości aktywów. Jego wartość księgowa wynosi około 2,3 mld zł. Jeśli przyjąć taką wycenę banku, to pakiet należący do Skarbu Państwa jest wart 857 mln zł.
– Najlepiej byłoby, gdyby akcjonariusze się dogadali. Wcale nie jest pewne, czy Rabobank jest zadowolony z tego, że BGŻ zostanie upubliczniony – mówi Marcin Materna, analityk Millennium Domu Maklerskiego. – Jeśli nie, to nie musi pomagać przy przygotowaniach do debiutu. A w tym przypadku ważny będzie roczny wynik. Od niego będzie w pewnym stopniu zależeć sukces emisji. Jego zdaniem cena sprzedawanych akcji nie powinna być wyższa od wartości księgowej.
Zarząd BGŻ przygotował nową strategię dla banku, która – według naszych informacji – została zaakceptowana przez radę nadzorczą. Bank nie ujawnił swoich planów. Możliwe, że ze względu na planowy debiut zostaną one zmienione.
O wprowadzeniu BGŻ na giełdę mówi się od lat. Już w 2004 r. pisaliśmy, że zgodnie z umową inwestycyjną bank ma wejść na giełdę. Wtedy mówiono, że dojdzie do tego pod koniec 2005 lub w 2006 r. Jeszcze w czerwcu 2005 r. prezes banku Jacek Bartkiewicz mówił, że debiut jest możliwy w połowie 2007 r. W kwietniu 2006 r. twierdził jednak, że „o giełdzie na razie nie ma mowy”. W sierpniu 2007 r. Skarb Państwa przypomniał Rabobankowi, że trzeba wypełnić umowę prywatyzacyjną. Akcjonariusze BGŻ w tym samym miesiącu zdecydowali jednomyślnie o wprowadzeniu spółki na GPW. Bank miał zadebiutować najpóźniej w III kwartale 2008 r. Ze względu na kryzys debiut odłożono. Jesienią 2008 r. Holendrzy złożyli Skarbowi propozycję odkupienia pakietu akcji. Negocjacje, przerywane i wznawiane, skończyły się w tym tygodniu.
W 2011 r. na giełdzie może się pojawić także Bank Pocztowy. Minister skarbu Aleksander Grad powiedział PAP, że jeżeli dojdzie do przejęcia BZ WBK przez PKO BP, to największy polski bank powinien rozważyć wyjście z Banku Pocztowego.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=e.wieclaw@rp.pl]e.wieclaw@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA