fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wspomnienia

Zmarł prałat Jankowski

ks. Henryk Jankowski
Fotorzepa, Piotr Wittman
W wieku 74 lat zmarł ks. prałat Henryk Jankowski, były kapelan "Solidarności".
Informację o zgonie Jankowskiego potwierdził przyjaciel prałata Grzegorz Pellowski.
Prałat Jankowski urodził się 18 grudnia 1936 w Starogardzie Gdańskim. W 1958 roku wstąpił do seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1964 roku.
Od 1980 roku związany był z działalnością Lecha Wałęsy. Odprawiał msze dla strajkujących robotników na terenie Stoczni Gdańskiej. Był patronem i gospodarzem wielu spotkań opozycjonistów.
Po 1989 roku zaczął być postrzegany jako postać kontrowersyjna. Sprzeciw innych duchownych budził jego wystawny tryb życia oraz poglądy.
Po 33 latach bycia proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku, w 2009 roku odszedł na emeryturę.
- Jako duszpasterz zawsze starał się być blisko ludzi i służyć im. Nie można o tym zapominać nawet, jeśli jako społecznik po roku 1989 nieco się zagubił - mówi ks. Krzysztof Mądel, jezuita, nowosądecki duszpasterz. - Sądzę jednak, źe jeśli były zastrzeżenia do postępowania księdza prałata, np. przedsięwzięć biznesowych, w jakie się angażował, jego kościelni przełożeni mogli reagować szybciej i bardziej zdecydowanie.
- Trzeba podkreślić jego zasługi dla podziemnej "Solidarności". Są ogromne i niepodważalne. Okres po 13 grudnia 1981 roku był dla aktywności księdza najlepszy - mówi Grzegorz Majchrzak, historyk IPN, autor książki "Kontakt operacyjny Delegat vel Libella" o przeszłości prałata. Wynika z niej, że kapłan był też źródłem informacji wykorzystywanych przez SB przeciwko "Solidarności" - kontaktem operacyjnym działającym pod pseudonimami "Delegat" i "Libella".
- Był też jednak bohaterem. To dzięki niemu gdański kościół św. Brygidy stał się bastionem opozycji. Ludzie nie są czarno-biali - mówi Majchrzak. W styczniu 1981 roku delegacja Solidarności, z Lechem Wałęsą i Tadeuszem Mazowieckim na czele, pojechała do Jana Pawła II. W jej skład wchodził też ksiądz Jankowski. Dwa dni po powrocie z Rzymu "Delegat" sporządził dokładną relację z tego, co się działo w Watykanie.
Prałat Jankowski od lat miał problemy ze zdrowiem, chorował m.in. na cukrzycę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA