fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Problemy wsi wciąż nierozwiązane

Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski
Udział sektora rolnego w PKB spadł poniżej 4 proc., ale aż 14 proc. pracujących znajduje tam zatrudnienie - wynika z raportu „Polska wieś 2010”
– Polska należy do nielicznych krajów Unii Europejskiej, w których problem nadmiaru zatrudnionych w rolnictwie nie został jeszcze rozwiązany – wskazuje prof. Walenty Poczta w najnowszym raporcie „Polska wieś 2010” przygotowanym przez Fundację na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa (FDPA).
W polskim rolnictwie nie obserwuje się w ostatnich latach istotnego ubytku pracujących, ale jego udział w PKB spadł z 4,5 proc. w 2004 r. do 3,7 proc.
– To normalna rzecz, że udział rolnictwa w PKB spada. Nie świadczy to o tym, że rolnictwo słabnie, tylko o tym, że rozwijają się inne gałęzie gospodarki. To jest dobre. Martwi nas wysoka liczba osób zatrudnionych w rolnictwie i niska efektywność pracy – komentuje raport Wanda Chmielewska-Gil, dyrektor Sekcji Analiz Społeczno-Ekonomicznych fundacji FAPA.
W przeliczeniu na pełnozatrudnionych liczba pracujących w rolnictwie wynosi prawie 2 mln osób, a powinna być cztery razy mniejsza, by dorównać średniej wydajności pracy, jaka jest w gospodarce narodowej. Jednym z powodów takiej sytuacji jest rozdrobnienie gospodarstw, tylko 5,3 proc. ma powierzchnię powyżej 20 hektarów.
– Tylko co dziesiąte gospodarstwo jest przyszłościowe, te 10 proc. dostarcza większość surowców do produkcji żywności. Pozostała część rodzin łączy dochody z gospodarstwa z innymi źródłami i w ten sposób udaje im się przetrwać – ocenia prof. Wojciech Józwiak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Podkreśla, że mamy nadal tanią pracę i ziemię na wsi. Dlatego polskie rolnictwo angażuje stosunkowo duże nakłady pracy, a mniejsze kapitału w porównaniu z innymi krajami Unii.
[wyimek]75 mld zł dostał z unijnego budżetu od 2004 r. polski sektor rolny[/wyimek]
– Rolnictwo nie jest i nie będzie źródłem dochodu narodowego. Roczne dochody tego sektora wynoszą ok. 23 mld zł i są tylko o kilka procent wyższe niż wydatki budżetu na rolnictwo – dodaje prof. Józwiak.
Ekonomiści podkreślają, że produkcja rolna wystarcza na potrzeby gospodarki i eksportu żywności. Po akcesji do UE wzrosła ona z 53,4 mld zł do 61,6 mld zł.
Mimo sukcesu polskiej żywności za granicą nasza pozycja na tym rynku jest nadal słaba.
– Nowe państwa UE odpowiadają za zaledwie 10 proc. handlu produktami rolno-spożyczymi Unii, sama Polska za niecałe 4 proc. Musimy szukać nowych rynków i postawić na promocję – ocenia Małgorzata Bułkowska z IERiGŻ.
Jednym z powodów poprawy wyników są unijne dopłaty. Przed akcesją dotacje do produktów wynosiły zaledwie 0,3 mld zł, a po akcesji – 3,4 mld zł. Dochody samych rolników wzrosły w tym okresie o 112 proc. Raport FDPA oblicza, że od czasu wejścia do UE polska wieś dostała dzięki wspólnej polityce rolnej 75 mld zł. Z tej kwoty 70 mld trafiło bezpośrednio do rolników. Tylko 20 proc. wydają oni na cele socjalne, ok. 10 proc. na ochronę środowiska, a większość na modernizację i produkcję w gospodarstwie.
[ramka][srodtytul]Nowe miejsca pracy na wsi [/srodtytul]
W tym roku rolnicy złożyli ponad 5,5 tys. wniosków o dotacje na tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw na terenach wiejskich. Do wzięcia jest 1,2 mld zł, termin złożenia wniosków upłynął w piątek. Złożone do piątku wnioski opiewają na ponad 1 mld zł. Dotąd na tworzenie mikroprzedsiębiorstw wypłacono tylko 30 mln zł przy budżecie przekraczającym 4 mld zł. Aby przyspieszyć wydawanie funduszy, w tym roku obniżono wymogi: dotacje wynoszą od 100 tys. zł za stworzenie jednego miejsca pracy do 300 tys. zł w przypadku trzech miejsc (wcześniej pięciu). Za mikroprzedsiębiorstwo uznaje się firmę, która zatrudnia mniej niż dziesięciu pracowników, a jej całkowity obrót nie przekracza 2 mln euro. [/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA