fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Trunek dla niepogodzonych

rp.pl
Whisky to dziś napitek postkomunistów, szpanerów i nieokrzesanych nowobogackich. Prawdziwy mężczyzna wybiera bourbona
Genialne wynalazki dokonywane są zazwyczaj przypadkiem i mimochodem. Niekiedy do tego stopnia, że po czasie nie sposób nawet stwierdzić, komu pierwszemu zaświeciła w głowie fortunna myśl. Tak właśnie było z pomysłem, aby dębową beczkę na whisky wypalić od środka – pomysłem, bez którego najbardziej męskie trunki, bourbon i rye whiskey, nie powstałyby. A byłaby to dla ludzkości strata niepomierna.

W poświęconej bourbonom literaturze spotkać można dwie wersje tłumaczącej to legendy. Wedle pierwszej Eliaszowi Craigowi, jednemu z pionierów amerykańskiego gorzelnictwa, miało raz zabraknąć klepek do beczki. Jako człowiek oszczędny postanowił więc użyć uszkodzonych, nadpalonych, by po czasie stwierdzić, iż właśnie w tej beczce trunek nabrał najlepszego smaku.Druga wersja brzmi mniej apetycznie, ale bardziej prawdopodobnie. W początkach istnienia USA rodzimego samogonu nie ceniono na tyle, by zwracać uwagę, w czym jest transportowany. Lano go do beczek używanych,...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA