fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Berliński adwokat w śledztwie smoleńskim

Jerzy Haszczyński
Berliński adwokat Stefan Hambura jest pełnomocnikiem Janusza Walentynowicza, syna legendarnej działaczki „S”, która zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem
— Chcę włączyć się w ustalenie faktycznego przebiegu i przyczyn katastrofy, w której zginęła Anna Walentynowicz — mówi „Rz” adwokat.
Hambura zwrócił się dziś o dostęp do dokumentów do Wojskowej Prokuratury Okręgowej, która prowadzi śledztwo dotyczące katastrofy, w której zginęła para prezydencka, parlamentarzyści i działacze społeczni. 10 kwietnia lecieli oni rządowym TU-154 na obchody do Katynia. Samolot rozbił się w gęstej mgle na lotnisku pod Smoleńskiem.
Berliński adwokat liczy, że rozpocznie analizę akt jeszcze w czerwcu. Twierdzi, że chce zadbać o to, by prowadzone przez polską prokuraturę śledztwo utrzymało obecne tempo. Ma zastrzeżenia do kilku decyzji prokuratury, jego zdaniem błędnych.
— To sprawa dowodów rzeczowych, np. przekazania do Moskwy trzeciej czarnej skrzynki — wylicza mec. Hambura. — Nieroztropne było również zaniechanie sekcji zwłok ofiar w kraju.
Czy Hambura wystąpi z podobnym wnioskiem do prokuratury rosyjskiej? — Najważniejsze są ustalenia dokonane w polskim śledztwie — odpowiada berliński adwokat.
— Mecenas Hambura to człowiek, dzięki któremu będziemy mieli pewność, że śledztwo przeprowadzono bezstronnie obiektywnie — wyjaśnia „Rz” powody swej decyzji Janusz Walentynowicz. — Poza tym moja mama miała do niego zaufanie.
Hambura już raz występował jako pełnomocnik Anny Walentynowicz w jej sporze z reżyserem Volkerem Schlondorfem. Sprawa dotyczyła filmu „Strajk”, w którym losy fikcyjnej pracownicy Stoczni gdańskiej Agnieszki Walczak oparto na biografii Anny Walentynowicz — zdaniem działaczki zniekształcono je a nawet przekłamano. W efekcie producenci filmu przesłali wyjaśnienia w przepraszającym tonie i przekazali, zgodnie z jej wolą, darowiznę na rzecz Kliniki Chorób Oczu.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA