fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PO i PiS walczą o media publiczne

Jędrzej Bielecki
W Senacie awantura o KRRiT. Platforma szykuje projekt ustawy, która pozwoli szybko zmienić władze TVP i PR
Senatorowie PiS zablokowali wczoraj głosowania nad porządkiem obrad Senatu. Nie biorąc w nich udziału spowodowali brak kworum. W efekcie Senatowi aż dwa razy nie udało się ustalić porządku. Politycy PiS protestowali w ten sposób przeciwko propozycji, by Senat zajmował się sprawozdaniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chcieli, by Senat zajął się tragedią smoleńską.
Jeśli sprawozdanie KRRiT odrzucą Sejm, Senat i prezydent (obecnie pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski), Rada zostanie rozwiązana. Obecną KRRiT powołano w 2006 r. Zasiadają w niej osoby rekomendowane przez PiS, Samoobronę, LPR i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Wicemarszałek Zbigniew Romaszewski (do niedawna w Klubie PiS) mówił, że Senat zawsze rozpatrywał sprawozdanie Rady pod koniec lipca. – Łatwo jest w tej sytuacji spowodowanej katastrofą smoleńską zlikwidować Krajową Radę przed czasem – tłumaczył Romaszewski. W ubiegłym roku Rada nie została rozwiązana, mimo negatywnych opinii Sejmu i Senatu, dzięki akceptacji jej sprawozdania przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Senatorowie PO oburzali się na sposób działania kolegów z PiS. – Wydaje się, że PiS pokazuje starą, dobrze wypróbowaną metodę robienia awantury, bo jest niezadowolone z tego, że nie ma większości – mówił senator Mieczysław Augustyn (PO).
Konwent Seniorów Senatu zdecydował, że dziś izba zbierze się na kolejne posiedzenie. PO znów będzie próbowała wprowadzić do porządku obrad punkt dotyczący sprawozdania KRRiT.
Zdaniem „Gazety Wyborczej” Platforma ma plan szybkiej zmiany władz mediów publicznych (teraz rządzą tam osoby związane z PiS i SLD). Według obecnie obowiązujących przepisów KRRiT nie może w trakcie kadencji zmienić rad nadzorczych mediów publicznych. Dlatego PO chce jeszcze na czerwcowym posiedzeniu przedstawić projekt ustawy medialnej dającej KRRiT takie prawo. Byłoby to możliwe w trzech przypadkach: gdy członkowie takiej rady nadzorczej rażąco naruszą prawo, będą prowadzili działalność sprzeczną z pracą w mediach publicznych lub gdy będą działać na szkodę spółki. Inne byłyby też zasady powoływania członków tych rad. W TVP czterech wyłaniano by w konkursie, trzech wskazywaliby ministrowie: kultury, skarbu i finansów. W Polskim Radiu trzej członkowie rady nadzorczej byliby wyłaniani w konkursie, dwóch wskazywaliby ministrowie: kultury i skarbu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA