Muzyka

Po smutku przychodzi czas radości

Charles Dutoit na Wielkanocnym Festiwalu Beethovenowskim poprowadzi Sinfonię Varsovię i dwa chóry Opery Narodowej i Filharmonii Narodowej
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
W prawykonaniu „Requiem” Hectora Berlioza, które odbyło się w grudniu 1837 roku w jednym z paryskich kościołów, wzięło udział 400 artystów. W piątkowy wieczór na scenie Opery Narodowej będzie ich mniej, ale i tak to dzieło otrzyma monumentalną oprawę.
[b]Ten zwyczaj warto kultywować - [link=http://www.rp.pl/artykul/9131,455145_Ten_zwyczaj_warto_kultywowac.html]zobacz na tv.rp.pl[/link]
Czytaj też - [link=http://www.rp.pl/artykul/9131,455163_Estonski_klan_dyrygentow_.html]Estoński klan dyrygentów[/link][/b] Od pierwszej swej edycji Wielkanocny Festiwal Beethovenowski stara się, by koncerty przypadające w Wielki Piątek miały szczególny charakter. W poszukiwaniu dzieł odpowiednich w charakterze do tego dnia zwrócono się tym razem do spuścizny po francuskim romantyku Berliozie. Jego dziesięcioczęściowe „Requiem” stosunkowo rzadko bywa wykonywane, choć sam Berlioz to kompozytor popularny i chętnie słuchany. Tak wielkie dzieło wymaga jednak wyjątkowego dyrygenta, który ogarnie gigantyczną kaskadę dźwięków.
Warszawski festiwal znalazł takiego mistrza batuty. To Charles Dutoit, obecny szef dwóch znakomitych orkiestr – amerykańskiej Philadelphia Orchestra oraz londyńskiej Royal Philharmonic Orchestra. W Operze Narodowej poprowadzi tym razem naszą Sinfonię Varsovię oraz dwa chóry: Opery Narodowej i Filharmonii Narodowej. Partię solową w „Requiem” zaśpiewa zaś renomowany tenor amerykański Paul Groves. Po raz pierwszy organizatorzy zapraszają warszawiaków na koncert w Wielką Sobotę. To będzie też ostatnie spotkanie z orkiestrą Deutsche Kammerphilharmonie Bremen, która pod batutą innej dyrygenckiej sławy Paavo Järviego prezentuje w tym roku wszystkie dziewięć symfonii Beethovena. Finał projektu zapowiada się imponująco. Jakże jednak może być inaczej, jeśli obok ósmej symfonii usłyszymy symfonię dziewiątą. To jedno z najsłynniejszych dzieł muzycznych wszech czasów, a finałowa „Oda do radości” stała się obecnie symbolem zjednoczonej Europy i towarzyszy nam na co dzień. W IX symfonii solistów z Niemiec, Estonii, Austrii i Ameryki oraz muzyków z Bremy wesprze chór Opery i Filharmonii Podlaskiej. Sam Paavo Järvi urodził się w Estonii, ale od 17. roku życia mieszka w USA. [i]Wielkanocny Festiwal Beethovenowski, Opera Narodowa, pl. Teatralny 1, bilety: 20 – 220 zł, piątek (2.04), godz. 19.30; Filharmonia Narodowa, ul. Jasna 5, bilety: 20 – 160 zł, informacje: tel. 22 497 54 16, sobota (3.04), godz. 18[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL