fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Mieszkania wykupiono prawidłowo

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Wbrew temu, co napisał "DGP", akty notarialne przenoszące własność lokali na spółdzielców są ważne, nawet gdy widnieje na nich podpis tylko jednego reprezentanta spółdzielni mieszkaniowej
Wykupiłem mieszkanie czy nie? Tego typu wątpliwości pojawiły się w piątek po publikacji "Dziennika Gazety Prawnej" dotyczącej przekształceń w spółdzielniach mieszkaniowych. Wynika z niej, że z dużym prawdopodobieństwem spółdzielnie będą musiały ponownie zawierać notarialne umowy przenoszące własność lokali.
Dotyczy to umów, na których widnieje podpis jednej, a nie dwóch osób reprezentujących spółdzielnię. Według "DGP" "jeżeli w zarządzie zasiada kilka osób, a tak zazwyczaj jest, spółdzielnię powinny u rejenta reprezentować dwie osoby".
To jednak nieprawda. Nie mają co do tego wątpliwości same władze spółdzielni.
– Spółdzielnie posługują się dwoma rodzajami pełnomocnictw. W sprawach bieżących korzystają z tego, o którym mówi art. 54 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=171204]prawa spółdzielczego[/link], a w sprawach dotyczących zawierania umów przenoszących własność – z pełnomocnictwa ustanowionego na podstawie art. 55 prawa spółdzielczego w związku z art. 98 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] – wyjaśnia Grzegorz Abramek, ekspert Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie.
W tych pierwszych faktycznie to dwie osoby reprezentują spółdzielnię, w drugich pełnomocnictwo ustanawia zarząd, działając zgodnie z zasadami reprezentacji, w formie aktu notarialnego na rzecz jednej osoby. I to ona przystępuje następnie do zawierania umów przeniesienia własności. Dlatego to jeden podpis widnieje pod aktem notarialnym, co wywołuje pełne przewidziane w prawie skutki.
– Stanowisko takie – dodaje Abramek – zostało wyraźnie potwierdzone w komentarzu do prawa spółdzielczego autorstwa Mirosława Gersdorfa oraz Jerzego Ignatowicza, w którym można przeczytać: "Pełnomocnictwo może uprawniać do składania oświadczeń woli nie tylko łącznie, ale i jednoosobowo". [b]Umowy przenoszące własność są ważne i nie ma potrzeby zawierania nowych.[/b] Gdyby akty notarialne były wadliwe, żaden wydział ksiąg wieczystych sądu rejonowego nie zechciałby założyć księgi wieczystej dla lokalu ani też wpisać do niej prawa własności.
Wątpliwości nie mają też notariusze.
– [b]W imieniu Krajowej Rady Notarialnej oświadczam, że zarzuty nieważności są całkowicie bezpodstawne.[/b] Wszyscy, którzy zawarli odpowiednie notarialne umowy, mogą spać spokojnie – zapewnia Lech Borzemski, prezes KRN. Jego zdaniem notariusze nie popełnili błędu i nie ma mowy o tysiącach nieważnych umów. – W publikacji pomylono zasady reprezentacji spółdzielni przez jej ustawowy organ, jakim jest zarząd, z regułami udzielania przez ten zarząd pełnomocnictw. Pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego udzielone przez co najmniej dwóch członków zarządu do zawarcia określonego rodzaju umów przenoszących własność lokali mieszkalnych są całkowicie prawidłowe. KRN podnosi też w swoim oświadczeniu, że podważanie zaufania do kompetencji notariuszy wzburzyło całe środowisko.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA