fbTrack

W sądzie i urzędzie

Ostatnia deska ratunku i szansa na sprawiedliwość

Original uploader was Djtm at de.wikipedia
commons.wikimedia.org
Po wygraniu sprawy przed Trybunałem w Strasburgu możemy liczyć na zadośćuczynienie. Droga do tego bywa jednak daleka
Nie zraża to jednak tysięcy polskich obywateli, którzy każdego roku piszą skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Niestety rzadko wygrywają – najczęściej ich skargi są uznawane za niedopuszczalne. Postępowanie przed Trybunałem nie jest skomplikowane, ale wymaga spełnienia kilku bezwzględnych warunków: rzeczowego przygotowania pisma, zgromadzenia potrzebnych dokumentów, mocnych argumentów i wyczerpania drogi krajowej.
[b]Kiedy już sporządzimy i prześlemy pismo do Trybunału, musimy czekać na jego wstępne zbadanie. Kancelaria Trybunału sprawdza, czy spełnia ono wymogi formalne. O co chodzi? [/b] O sprawdzenie, czy skarga jest złożona na odpowiednim formularzu (liczy on osiem stron), czy została prawidłowo wypełniona, zawiera datę i najważniejsze – podpis skarżącego.
Nie można zapomnieć o dołączeniu do skargi kopii wszystkich wyroków i decyzji. Załączone kopie wyroków i decyzji powinny z kolei zawierać uzasadnienia, a nie tylko sentencję orzeczenia (to wszystko może nam pomóc w przekonaniu sędziów do naszych racji). W myśl zasady: im więcej, tym lepiej i większa szansa na powodzenie. [srodtytul]Decyzja trójki[/srodtytul] O dopuszczalności skargi (po jej dokładnym przeanalizowaniu) decyduje trójka sędziów. Jeśli skarga zostanie uznana za niedopuszczalną, postępowanie przed Trybunałem zostaje zakończone. Skarżący dowie się z krótkiego uzasadnienia, jaki był powód jej odrzucenia, i na tym koniec. Kiedy sędziowie uznają skargę za dopuszczalną, trafia dalej do Izby, a tam zajmuje się nią już szersze grono, bo siedmiu sędziów. Potem przychodzi czas na jej rejestrację. Do komunikacji skierowanej do rządu (chodzi o rząd państwa, przeciw któremu skarżący występuje) dołączone są najważniejsze dokumenty w sprawie. Od tej chwili wszystkie dokumenty przesyłane do Trybunału przez rząd lub skarżącego są wzajemnie wymieniane między stronami. [srodtytul]Anonimowy skarżący[/srodtytul] Rząd państwa, na które została wniesiona skarga, ma 16 tygodni na przesłanie swoich obserwacji w sprawie. Skarżący z kolei ma sześć tygodni na ustosunkowanie się do jego stanowiska oraz na przedstawienie wysokości żądanego za naruszenie prawa odszkodowania i zadośćuczynienia. Niestety cała procedura może trwać latami. Skarżący, który nie życzy sobie ujawnienia swoich danych personalnych, powinien o tym poinformować Trybunał oraz przedstawić powody uzasadniające takie odstępstwo od normalnej zasady publicznego dostępu do informacji w postępowaniach przed Trybunałem. Przewodniczący Izby może się zgodzić na niepodawanie danych personalnych, ale tylko w wyjątkowych i odpowiednio uzasadnionych wypadkach. [ramka][b]Polskich spraw coraz więcej[/b] - pierwszy wyrok z polskiego wniosku zapadł w 1997 r. w sprawie Proszak przeciwko Polsce. Rencistka skarżyła się na przewlekłość postępowania – art. 6 ust. 1 konwencji – po sześciu latach procesu cywilnego o zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu poniesiony na skutek pobicia, - w polskich sprawach zapadły 634 wyroki (dane do 1 stycznia 2009 r.), - w 551 wyrokach stwierdzono naruszenie konwencji, - w 38 wyrokach nie stwierdzono naruszenia konwencji, - w tym samym czasie Trybunał wydał 30 034 decyzje o niedopuszczalności (tzn. że skarga została odrzucona ze względów formalnych), - obecnie przed Trybunałem jest 3516 spraw polskich. [/ramka] [i] Czytaj więcej w serwisie: [link=http://www.rp.pl/temat/173881.html]rp.pl » Prawo dla Ciebie » Wymiar sprawiedliwości » Postępowanie w sądzie » Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka [/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL