Opinie

Korupcja z drugiej strony

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Warto rozważyć uaktywnienie takich instrumentów walki z korupcją, które kładą nacisk na budowanie i kształtowanie pożądanych zachowań w biznesie – pisze adwokat z Zespołu Prawa Karnego Kancelarii Wardyński i Wspólnicy
Ostatnio pojawiła się informacja o skazaniu byłego wiceministra zdrowia za przyjęcie łapówki. „Korzyści” pochodzić miały z funduszu promocyjnego dużej firmy, będącej polską gałęzią amerykańskiego koncernu farmaceutycznego. Wyrok jest nieprawomocny, główny oskarżony zapowiedział wniesienie apelacji.
Zarzuty dotyczyły lat 2001 – 2003, kiedy to skazany pełnił jeszcze funkcję zastępcy dyrektora ZOZ w Skarżysku-Kamiennej. Mechanizm przestępstwa miał być prosty – przekazywanie pieniędzy na podstawie fikcyjnych faktur za usługi, które nie zostały faktycznie wykonane, za pośrednictwem „zaprzyjaźnionego” biura podróży. Dość lapidarne doniesienia prasowe koncentrowały się na osobach oskarżonych, przynależności partyjnej byłego ministra, surowości wyroku, niewiele zaś miejsca poświęcono informacji, że radomska prokuratura od 2006 r. prowadzi zakrojone na szerszą skalę śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez pracowników służby zdrowia, w tym ordynatorów i dyrektorów szpitali. Korzyści te pochodziły od firm medycznych zainteresowanych pozyskiwaniem zleceń.
Można odnieść wrażenie, że zarówno prasa, jak i organy ścigania koncentrują się raczej na biorących, niźli na okolicznościach sprzyjających dawaniu łapówek. [srodtytul]Zmiana podejścia[/srodtytul] Tymczasem na świecie, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, od kilku lat dostrzegalna jest istotna zmiana w podejściu do zjawiska korupcji. Amerykański Departament Sprawiedliwości z coraz większym rozmachem stosuje przepisy ustawy uchwalonej jeszcze w 1977 r. – Foreign Corrupt Practices Act (FCPA), ścigając korupcję praktycznie na całym świecie. Prawo to pozwala amerykańskim organom ścigania podejmować działania nie tylko wobec podmiotów czy obywateli amerykańskich zamieszanych w korumpowanie zagranicznych funkcjonariuszy publicznych. Pozwala również ścigać firmy zagraniczne i obywateli państw obcych, jeśli ich działania będące następstwem zachowań korupcyjnych podejmowanych za granicą mają miejsce w Stanach Zjednoczonych. Ta bardzo szeroka jurysdykcja dotyczy również wszystkich podmiotów zagranicznych, będących podmiotami zależnymi firm amerykańskich. Regulacja ma charakter kompleksowy, tzn. z jednej strony przewiduje kary więzienia i grzywny oraz np. zakazy stawania do przetargów publicznych dla osób zaangażowanych w inkryminowany proceder, z drugiej obliguje podmioty uczestniczące w obrocie gospodarczym do należytego prowadzenia rachunkowości w taki sposób, aby umożliwić zweryfikowanie ich przepływów finansowych. Nad stosowaniem tego prawa czuwają Departament Sprawiedliwości (Department of Justice – głównie prowadzenie postępowań karnych) oraz amerykański nadzór finansowy SEC (Securities and Exchange Commission) kontrolujący działalność emitentów papierów wartościowych. [srodtytul]Astronomiczne kary[/srodtytul] To, co zasługuje na szczególną uwagę, to ogromny wzrost aktywności tych organów w ostatnich kilku latach. Przy czym aktywność ta nie ogranicza się do terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki, tylko stale się rozszerza właściwie na cały świat. Ogólna wysokość kar nałożonych w ciągu ostatnich trzech lat na firmy i osoby zamieszane w korupcję wzrosła z kilkudziesięciu milionów dolarów do ponad miliarda dolarów w 2008 roku. Najbardziej znanym na świecie przykładem zastosowania FCPA jest sprawa koncernu Siemens, który zgodził się m.in. na zapłacenie astronomicznych kar sięgających łącznie ok. 800 mln dolarów w samych Stanach Zjednoczonych za stosowanie korupcyjnych praktyk przy prowadzeniu działalności m.in. w Chinach, Argentynie, Wietnamie i Rosji. Co niezwykle istotne, firmy, których działalność jest przedmiotem postępowania i zainteresowania organów śledczych, mają możliwość wprowadzania uzgodnionych programów naprawczych, które ograniczą ryzyko podejmowania działań korupcyjnych. Stosuje się często procedurę niezależnego doradcy, który ma przeanalizować model funkcjonowania danego podmiotu. Doradca taki przygotowuje stosowne zalecenia, które następnie są implementowane w działalności firmy. Wpływa to na wysokość stosowanych sankcji. [srodtytul]Także w Europie[/srodtytul] Amerykańska ustawa pozwala się również zwracać do Departamentu Sprawiedliwości o opinię (na kształt naszych interpretacji podatkowych), czy modele, albo projekty biznesowe mogą rodzić ryzyko odpowiedzialności za korupcję. Zwraca się ponadto uwagę, aby amerykańscy przedsiębiorcy działający za granicą wnikliwie analizowali sytuację swoich kontrahentów i byli szczególnie uczuleni na wszelkiego rodzaju pośredników, prowizje oraz zwyczaje panujące w danym otoczeniu gospodarczym. Konsekwencją powyższego jest rosnąca rola tych struktur wewnętrznych przedsiębiorcy, których zadaniem jest wykrywanie nieprawidłowości i przeciwdziałanie im, przy czym tendencja ta jest widoczna nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Obecnie w Wielkiej Brytanii trwają prace nad ustawą antykorupcyjną Bribery Bill, która oprócz dostosowywania angielskiego prawa do standardów wyznaczonych przez konwencją OECD z 1997 r. (konwencja o zwalczaniu przekupstwa zagranicznych funkcjonariuszy publicznych w międzynarodowych transakcjach handlowych; DzU z 26 marca 2001 r.) tworzy m.in. nowy typ przestępstwa (przypisywanego – używając polskiej nomenklatury – podmiotowi zbiorowemu), polegającego na niedopełnieniu obowiązków przeciwdziałania korupcji. W lipcu tego roku niemiecki sąd federalny opowiedział się za odpowiedzialnością karną osoby pełniącej funkcję compliance officer, która zaniedbała obowiązku monitorowania działalności przedsiębiorcy, u którego dopuszczono się nadużyć. [srodtytul]Prewencja i zapobieganie[/srodtytul] Jeśli ktoś twierdzi, że mowa tu o sprawach nam odległych, może być zdziwiony informacją, że FCPA stosowane było w ostatnim dziesięcioleciu do zdarzeń mających miejsce na terenie Polski. Dostępne informacje o stosowaniu FCPA w całkowicie różnych kulturowo obszarach pozwalają na kilka uwag natury ogólniejszej. Sankcje finansowe są najdolegliwszym, ale również najskuteczniejszym środkiem wymuszającym respektowanie określonych norm w świecie biznesu. Godna rozważenia jest możliwość wpływania na wysokość tych sankcji w drodze procedur naprawczych, których celem będzie zagwarantowanie przestrzegania prawa i zapobieganie wszelkiego rodzaju nadużyciom. Jednak najbardziej chyba zasługuje na uwagę nacisk położony na prewencję i zapobieganie. Zachowania prewencyjne zaczynają być obecnie wymuszane za pomocą sankcji karnych. Od kilku lat w praktyce biznesu szybką karierę robi pojęcie compliance, rozrasta się zakres obowiązków przypisywanych osobom pełniącym funkcje compliance officer w dużych podmiotach. Mówi się i pisze o tym, że osoby odpowiedzialne za compliance powinny brać udział w procesie decyzyjnym na najwyższych szczeblach hierarchii korporacyjnej. Może zatem warto rozważyć uaktywnienie takich instrumentów walki z korupcją, które nie są atrakcyjną pożywką dla bulwarowych mediów, tylko kładą nacisk na budowanie i kształtowanie pożądanych zachowań w biznesie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL