Telewizja

Jesteśmy częścią boskiego planu

PAP/EPA
Watykan – religijne centrum dla miliarda wiernych. Tajemny świat za wysokimi murami. Najmniejsze państwo świata fascynuje ludzi od stuleci
Dokumentaliści niemieckiej telewizji ZDF obserwują dzień powszedni w Watykanie w czasie przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Rozpoczęły się ćwiczenia chóru chłopięcego Kaplicy Sykstyńskiej, który będzie śpiewał na pasterce. Trwa budowa szopki i ustawianie choinki na placu św. Piotra. Uwagę przyciąga dworzec watykański, nad którym unoszą się kłęby dymu. Na szczęście to tylko ćwiczenia.
Ogrodnicy Stolicy Piotrowej mają swoje zmartwienia. Zastanawiają się, czy szyszki pinii nie są zbyt ciężkie i czy mogłyby zrobić krzywdę papieżowi podczas popołudniowego spaceru. – Praca w Watykanie to wielki przywilej. Myślę, że to coś wyjątkowego i ważnego – mówi Bruno Predizzi, papieski ogrodnik. W otoczeniu ogrodów leży gospodarstwo. Emiliano Arciero jest tutaj nowym pracownikiem. Na niewielkim skrawku ziemi uprawia rośliny zgodnie z dawnymi zasadami, nie stosując żadnych środków chemicznych. Można powiedzieć, że to gospodarstwo ekologiczne. Dla papieża jest wszystko, co najlepsze. Do Watykanu codziennie dostarczane są świeże jajka, mleko, oliwa i mięso. – Papież Benedykt lubi cielęcinę i drób, nie jest wegetarianinem – opowiada Arciero. – Zwierzęta przeznaczone dla Ojca Świętego są hodowane inaczej niż dla zwykłych śmiertelników. Może to ma wpływ na długowieczność papieży?
Płyta z papieskim błogosławieństwem za 30 euro to cenna pamiątka dla nieuleczalnie chorych, pobożnych pielgrzymów i nowożeńców. Ile kosztuje błogosławieństwo? Zyski ze sprzedaży wspierają fundusz dla najbardziej potrzebujących. Mury chronią Ojca Świętego przed chaosem świata. Watykan to największy na świecie kompleks pałacowo-kościelny. 44 hektary powierzchni – dobrze strzeżone przez komendanta Domenico Giani i jego żandarmerię. W otoczeniu papieża stale, przez cały rok, obowiązuje pierwszy stopień bezpieczeństwa, czego nie stosuje się wobec wielu premierów czy prezydentów. – Właściwie to nie jest normalna praca, którą się wykonuje dla pieniędzy – twierdzi przed kamerami Giani. – Tu chodzi o coś więcej, to rodzaj misji. Wykonujemy tę pracę, bo w nią wierzymy, czujemy, że jesteśmy częścią boskiego planu. W końcu to Bóg nas powołał, włączył do historii, którą tworzy dla każdego człowieka. Jesteśmy instrumentami w historii Pana. Z wizytą w Watykanie: Adamaszek i blask świateł 7.00 | tvp 2 | piątek (25.12)
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL