Kraj nieograniczonych możliwości

ROL
Opowiadanie science fiction, przypadkiem świąteczne
Dla mnie, starego dziennikarza… Słucham, panie przewodniczący? No tak, oczywiście, news-kreatora agencji informacyjnej, jeśli muszę się trzymać europejskiego rejestru zawodów. Użyłem nazwy, którą określano moje zajęcie kilkanaście lat temu. Jeszcze w czasach, kiedy wydawało się drukowane gazety, a nie kreowało sieciowe infopiguły, i kiedy media czekały z relacją, aż się coś zdarzy, zamiast organizować wydarzenia same. Właśnie od jednej z takich piguł zaczęła się dla mnie cała ta historia. Oczywiście, nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności. Nie podam dokładnej daty, ale było to krótko po tym, jak nasza pani kanclerz odsłoniła wraz z herr przewodniczącą wspólnot warszawski pomnik Obrońców Monte Cassino. Nie, pani poseł, nie ten z obejmującymi się Jaruzelskim i Wałęsą, to jest pomnik pojednania narodowego…XXXTak, panie przewodniczący, wiem, że to jest Królewska Komisja Śledcza i że do jej członków należy się zwracać „szambelanie”. ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL