Kraj

Sejmowa opinia zła dla Grasia

Paweł Graś
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Biuro Analiz Sejmowych twierdzi, że nieodpłatne użytkowanie czyjegoś domu jest formą korzyści, którą poseł musi uwzględnić w rejestrze korzyści
„Rz” dotarła do opinii prawnej Biura Analiz Sejmowych dla Komisji Etyki Poselskiej. Komisja domagała się by biuro uściśliło, w kontekście przypadku rzecznika rządu Pawła Grasia, czy poseł musi wpisać do rejestru korzyści bezpłatne użytkowanie domu.
– Opinia może być podstawą ukarania Grasia za złamanie zasad etyki poselskiej – mówi Elżbieta Witek (PiS), szefowa Komisji Etyki. Graś od 13 lat mieszka w willi w podkrakowskim Zabierzowie należącej do niemieckiego przedsiębiorcy Paula Roglera i za to nie płaci.
Sprawa wyszła na jaw w lipcu dzięki publikacji „Super Expressu”. Jak się okazało, Graś nigdy nie wpisał faktu darmowego najmu domu ani do oświadczeń majątkowych, ani do rejestru korzyści. Tłumaczył, że to dlatego, iż korzysta z budynku na podstawie umowy o świadczeniu wzajemnym podpisanej z właścicielem. Jednak eksperci twierdzili, że z tytułu darmowego wynajmu powinien odprowadzać podatki. Analiza sejmowych prawników ma charakter generalny i jak napisali w niej: „nie odnosi się do żadnego konkretnego przypadku”. Co piszą parlamentarni prawnicy? „Nie ulega wątpliwości, iż niezależnie od podstawy korzystania z nieruchomości, uprawnienie to (bezpłatne użytkowanie – przyp. aut.) ma wymierną wartość majątkową” – stwierdza Jan Lipski, ekspert do spraw legislacji. „Również w wypadku bezumownego korzystania z nieruchomości przez posiadacza właściciel może żądać zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Nieodpłatne korzystanie z nieruchomości zawsze zatem stanowi korzyść majątkową dla korzystającego, wyrażającą się w uniknięciu strat majątkowych, które pociągałoby za sobą korzystanie odpłatne”. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy strony nie podpisały umowy użyczenia. Lipski podkreśla, że zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora parlamentarzysta powinien wpisać ową korzyść do rejestru korzyści w terminie do 30 dni od dnia zaistnienia. Ale prawo nie przewiduje karnych sankcji za nieujawnienie korzyści w rejestrze. Mimo obietnic doradcy ministra Agaty Grynkiewicz, „Rz” nie uzyskała komentarza Pawła Grasia o opinii sejmowych prawników. [ramka][srodtytul]Kłopoty rzecznika rządu z willą[/srodtytul] Tydzień temu Urząd Skarbowy w Oświęcimiu podjął decyzję w sprawie podatku za 2003 r., jaki powinien od wynajmu domu zapłacić Graś. Skarbówka nie chce ujawnić, o jaką kwotę chodzi. Milczy też Graś. A od września warszawska prokuratura z zawiadomienia CBA prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Grasia. Według CBA miał on złamać ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Jak ujawniła „Rz” kilka miesięcy temu, Graś sześć lat społecznie pracował w spółce niemieckiego biznesmena, nawet gdy był ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych (od listopada 2007 r. do stycznia 2008 r.). [i]—i.k., pek[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL