Polityka

Kto nowym ministrem środowiska

AFP
Premier Donald Tusk dotąd nie powołał następcy Macieja Nowickiego, który podał się do dymisji dwa tygodnie temu. Szanse ma wiceszef UKIE
– Pan premier rozpatruje kilka kandydatur i wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższych kilku dni (bądź kilkunastu z powodu świąt), po ustaleniu z panem prezydentem, wybrana kandydatura zostanie zaprezentowana – mówi „Rz” Paweł Graś, rzecznik rządu.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wśród branych pod uwagę kandydatur jest dwóch profesorów: Krzysztof Żmijewski, ekspert w dziedzinie energetyki, Andrzej Kraszewski z Politechniki Warszawskiej, którego polecać miał ustępujący Nowicki, wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski (pełniący obecnie obowiązki szefa resortu) oraz Piotr Serafin, wiceminister w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Dotychczas jednym z najpoważniejszych kandydatów był Gawłowski, pierwszy zastępca Nowickiego. Jednak zdaniem naszych rozmówców z rządu to właśnie Serafin ma obecnie największe szanse, by zająć stanowisko. Ale jego kandydatura już budzi kontrowersje w resorcie środowiska. – Nigdy zawodowo nie zajmował się problematyką środowiska. A jego kandydatura jest najpoważniej rozpatrywana, bo jest popierany przez otoczenie premiera, czyli Sławomira Nowaka, jego byłego szefa gabinetu, oraz Mikołaja Dowgielewicza, szefa UKIE – twierdzi rozmówca „Rz” z rządu.
Serafin ukończył ekonomię i prawo, ma też za sobą studia z zakresu integracji europejskiej. W UKIE pracuje od 11 lat. Od dwóch lat jest podsekretarzem stanu, który m.in. koordynuje kwestie klimatu w związku z integracją. – Problematyką klimatu zajmuję się od jakiegoś czasu, bo pojawiła się ona na agendzie europejskiej – mówi „Rz” Serafin. Zapewnia, że nie otrzymał propozycji objęcia stanowiska. – Nikt z otoczenia premiera nie rozmawiał ze mną na ten temat – zaznacza. Ale na pytanie, czy przyjąłby ofertę objęcia teki ministra środowiska, nie chce jednoznacznie odpowiedzieć. – Nie chcę spekulować – ucina. Posada ministra paradoksalnie mogłaby się okazać dla Serafina ratunkiem. 1 stycznia 2010 r. ma nastąpić połączenie UKIE z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i nie wiadomo, czy utrzyma swoje stanowisko. – Jestem głęboko przekonany, że jakieś stanowisko znajdę – odpowiada wiceszef UKIE. Urzędnicy z resortu środowiska twierdzą, że nominacja Serafina oznaczałaby przesunięcie tematyki ochrony środowiska na problematykę gospodarczą. Politycy PSL są zaskoczeni pojawieniem się tej kandydatury. – To nazwisko nic mi nie mówi – komentuje poseł Adam Krzyśków z Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska – Taka nominacja oznaczałaby zmianę koncepcji funkcjonowania Ministerstwa Środowiska, bo przecież do tej pory politycy PO mówili, że resort potrzebuje fachowców i uznanych za granicą autorytetów i tak był określany były minister Maciej Nowicki. [ramka][srodtytul]Kulisy dymisji Nowickiego[/srodtytul] Na dymisję ministra środowiska zanosiło się od kilku miesięcy. Maciej Nowicki cieszył się opinią fachowca na arenie międzynarodowej, ale gorzej szło mu kierowanie resortem – twierdzą politycy PO. Premier Donald Tusk miał mieć do niego pretensje m.in. o decyzje dotyczące sprzedaży limitów na CO2, na której Polska miała stracić. Wiosną „Newsweek” napisał, że Nowicki planował sformułować ustawę tak, by prawa do handlu gazami miała stworzona przez niego fundacja EkoFundusz. Minister zaprzeczał. Politycy wytykali też Nowickiemu, że zbyt łatwo ulega organizacjom ekologicznym i że zatrudnia w resorcie osoby powiązane z EkoFunduszem. —dok[/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=d.kolakowska@rp.pl]d.kolakowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL