Ekonomia

Mało ambitne porozumienie w Kopenhadze

Jerzy Buzek w Kopenhadze
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Barack Obama pomógł uratować konferencję w Kopenhadze przed kompletnym fiaskiem. Na zakończonym już szczycie klimatycznym ONZ przyjęto porozumienie w sprawie globalnego ocieplenia
- Gdyby nie Obama szczyt w Kopenhadze zakończyłby się kompletnym fiaskiem, ale prezydent USA przesadza nazywając porozumienie przełomowym - powiedział komentator telewizji CNN David Gergen.
Z braku możliwości przyjęcia formalnego, politycznego porozumienia w sprawie globalnego ocieplenia szczyt klimatyczny w Kopenhadze "odnotował" w sobotę [link=http://unfccc.int/resource/docs/2009/cop15/eng/l07.pdf]dokument[/link] przyjęty w nocy z piątku na sobotę przez grupę krajów o najbardziej rozwiniętych gospodarkach - podała agencja Kyodo. - Być może nie jest to, czego byśmy oczekiwali, lecz ta decyzja konferencji stron (konwencji klimatycznej ONZ) jest kluczowym etapem - powiedział sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun podczas briefingu prasowego.
Uzgodniony wczoraj tuż przed północą dokument nie zawiera prawnie wiążących kraje limitów emisji CO2 ani szczegółów dotyczących finansowania walki ze zmianami klimatu po 2012 r. Te luki mają zostać wypełnione w przyszłym roku. Kraje zgodziły się natomiast na sprawdzanie swoich postępów w redukcji emisji przez międzynarodowych ekspertów. Kompromis wypracowały tak naprawdę cztery państwa : USA, Chiny, Indie i RPA. W myśl zawartej w piątek wieczorem ugody, państwa uprzemysłowione wyasygnują w latach 2010-2012 30 mld dolarów, aby pomóc państwom wschodzącym dostosować się do zmian klimatycznych i z nimi walczyć. Przy tym, UE wyłoży 10,6 mld dol., Japonia 11 mld dol. a USA 3,6 mld dol. W latach 2012-2020 pomoc dla gospodarek wschodzących sięgnąć ma 100 mld rocznie. - Wszyscy powinni być szczęśliwi - ocenił szef chińskiej delegacji Xie Zenhua. Nie są. Organizacje pozarządowe nie pozostawiły na porozumieniu suchej nitki. Także większość uczestników szczytu zgadza się, że jego wyniki są rozczarowujące w porównaniu z nadziejami, jakie w nim pokładano. - Wszystkie przedsięwzięte wysiłki dyplomatyczne, by zbudować zaufanie między Północą a Południem, spełzły na niczym - napisał "La Libre Belgique". - Unia Europejska stchórzyła, światowi przywódcy zawiedli - tak porozumienie z konferencji klimatycznej komentuje organizacja Greenpeace

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL