Biznes

Ochrona przyrody źle wpływa na wycenę energetyki

Ponad 90 proc. energii w Polsce jest produkowane z węgla. Niestety, to najbardziej emisyjny surowiec.
Rzeczpospolita
Przyszłe wydatki polskich spółek energetycznychna zakup pozwoleń na emisję CO2 niepokoją inwestorów
Inwestorzy zagraniczni oceniają polskie firmy m.in. przez pryzmat przyszłych kosztów związanych z unijną polityką ochrony klimatu. – Główne ryzyko wynika z braku pewności, czy polskie firmy dostaną darmowe pozwolenia na emisję dla nowo budowanych bloków w elektrowniach – mówi „Rz” przedstawiciel jednego z największych koncernów branży w Europie. – To obniża wycenę firm.
Jego zdaniem im szybciej uda się wyjaśnić kwestie związane z pozwoleniami dla nowych bloków, tym lepiej dla planowanej prywatyzacji. – Skoro nie mamy jasnej interpretacji przepisów i nie wiemy, czy uda się załatwić darmowe pozwolenia, to dla inwestorów oznacza ryzyko – mówi. Resort skarbu w 2010 r. będzie szukać inwestorów strategicznych dla Energi i Enei. Planuje też debiut Taurona. Wojciech Topolnicki, wiceprezes największej firmy w branży – PGE – przyznał, że na spotkaniach z inwestorami przed debiutem giełdowym temat zakupu pozwoleń na emisję był jednym z głównych. Również szef Taurona Dariusz Lubera spodziewa się, iż kwestia redukcji emisji będzie mieć duże znaczenie dla inwestorów.
Podobnie uważa prezes Energi Mirosław Bieliński. – Nie bagatelizujemy skutków wymogów dotyczących ochrony klimatu, ale też polska energetyka nie może uciec od węgla – mówi. Wszystkie cztery grupy energetyczne mają plany budowy nowych bloków opalanych węglem oraz gazem i liczą, że dostaną dla nich darmowe pozwolenia na emisję CO2. Jednak do tej pory polskie władze nie mają potwierdzenia z Brukseli, że wszystkie inwestycje zgłoszone jako rozpoczęte przed końcem 2008 r. zostaną zakwalifikowane do przydziału darmowych pozwoleń. Na liście są projekty o łącznej mocy 22 tys. MW. Ekspert prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej uważa, że Komisja Europejska może uznać tylko część z nich – o łącznej mocy 16 tys. MW. Kłopotliwy dla polskich elektrowni może być też obowiązek zakupu pozwoleń. I to mimo ustalonych derogacji, dzięki którym w 2013 r. mają one kupować na aukcjach tylko 30 proc. pozwoleń, potem limity będą rosnąć. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej przypomina, że w ramach derogacji zapisano, iż polski rząd będzie musiał wykazać, że w kraju zainwestowano taką samą kwotę w projekty służące ochronie klimatu, za jaką elektrownie dostaną darmowe pozwolenia. Unia szacuje koszt pozwoleń na ok. 40 euro za tonę. Zatem na przykład, jeśli Tauron będzie w 2013 r. produkował ok. 15 – 17 terawatogodzin energii, to na 10 – 12 TWh dostanie darmowe pozwolenia. Na kupno pozostałych wyda ok. 170 – 190 mln euro rocznie (przy cenie 40 euro za tonę).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL