Biznes

Rady spółek Skarbu Państwa bez egzaminów

Minister skarbu Aleksander Grad
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Rady nadzorcze firm należących do państwowych spółek miały być wybierane w konkursach spośród osób z egzaminami. Takie oczekiwania miał minister skarbu, ale firmy zlekceważyły jego zalecenia
Mimo zapowiedzi ministra skarbu o przejrzystości i jednolitych zasadach naboru do rad nadzorczych podległych mu spółek zasad tych nie udało się wcielić w życie w wielu państwowych firmach. Chodzi o spółki zależne firm z większościowym udziałem Skarbu Państwa. Jest ich kilkaset, a w ich radach nadzorczych zasiada kilka tysięcy osób, które nawet nie mają zdanych stosownych egzaminów. Ich apolityczność i fachowość budzą często wątpliwości.
W grudniu 2007 r. minister skarbu upoważnił zarządzeniem dyrektorów departamentów resortu, aby w ciągu miesiąca od wejścia przepisu w życie przygotowali propozycje uchwał walnego zgromadzenia albo zgromadzenia wspólników w firmach z większościowym udziałem Skarbu. Chodziło o to, by rady były wybierane w konkursach, tak jak w spółkach matkach. Miały się w nich znaleźć osoby ze zdanymi egzaminami na członków rad nadzorczych. Resort skarbu teraz przypomniał sobie o tych wytycznych i próbuje sprawdzić, gdzie je zastosowano. Kłopot w tym, że zarządzenie od początku było niewykonalne, bo nie zawiera żadnych sankcji, a spółki rozmaicie je interpretują. Resortowi nie udało się też policzyć, ile osób bez egzaminów zasiada w radach.
– Nam nie chodziło o nakazanie zmian, bo nie mamy takich prawnych możliwości, ale o wskazanie kierunku, w jakim chcielibyśmy działać – tłumaczy Maciej Wewiór, rzecznik MSP. W największej firmie gazowniczej w kraju – Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie – usłyszeliśmy, że zarządzenie ministerstwa nie dotyczy spółek zależnych tej grupy. Nie było więc zmian w ich statutach, a członkowie rad nadzorczych są wskazywani przez zarząd. Najczęściej są to prawnicy i ekonomiści, ale osoby te nie muszą wykazać, że zdały odpowiednie egzaminy.  – To zapis dotyczący wewnętrznej pracy Ministerstwa Skarbu. Umieszczając go w zarządzeniu chcieliśmy sprawdzić, jakie są możliwości techniczne, by wprowadzić takie zmiany w grupach kapitałowych spółek, nad którymi Skarb Państwa ma kontrolę – dodaje Wewiór. Resort skarbu nie miał jednak kłopotów z realizacją swoich wytycznych z tego samego zarządzenia dotyczących konkursów do rad nadzorczych w spółkach matkach. Procesy prywatyzacyjne przyspieszają zmiany także w radach nadzorczych. Mniejszy udział Skarbu w akcjonariacie i tym samym wzrost presji ze strony akcjonariuszy giełdowych bądź branżowych na wyższą efektywność powoduje wprowadzenie wyższych standardów. W firmach energetycznych kontrolowanych przez państwo z reguły odbywa się postępowanie kwalifikacyjne do rad spółek zależnych. W Polskiej Grupie Energetycznej trwa nawet reorganizacja i wkrótce spółki zależne zastąpione zostaną przez zamiejscowe oddziały. Zmiana struktury na koncernową ma ją uprościć, w efekcie zniknie część zarządów i rad nadzorczych. Koszty spadną, a z miejscami w radach będą musiały się pożegnać osoby, które znalazły się w nich wyłącznie z powodów politycznych. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorek [mail=b.chomatowska@rp.pl]b.chomatowska@rp.pl[/mail] [mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL