Ekonomia

Nie ma zgody dla traktatu w Kopenhadze

AFP
Zmiana na stanowisku prezydenta COP 15 ma podnieść rangę negocjacji konwencji klimatycznej w Kopenhadze. Państwa są jednak bardzo daleko od porozumienia
Ostatnia część szczytu klimatycznego w Kopenhadze (COP15) tzw. negocjacje wysokiego szczebla rozpoczęła się od zmiany na stanowisku Prezydenta COP 15. Duńską minister klimatu i energii Connie Hedegaard, która podczas rozpoczęcia Konferencji odebrała ten tytuł z rąk ustępującego ministra Macieja Nowickiego, zastąpił premier Danii Lars Loekke Rasmussen.
— Ta decyzja oznacza wzmocnienie polityczne negocjacji. Rasmussen jako Prezydent Konferencji Stron oznacza podniesienie rangi negocjacji segmentu wysokiego szczebla, czyli najważniejszej i decydującej części szczytu — ocenia Szef polskiego zespołu merytorycznych negocjatorów, prof. Maciej Sadowski. W rozmowach w Kopenhadze uczestniczą teraz głowy państw, szefowie rządów i ministrowie z 193 krajów. Polskę podczas tych obrad reprezentuje wiceminister środowiska Bernard Błaszczyk, jutro do Koepnhagi dotrze premier Donald Tusk. Negocjacje jednak nie posuwają się w żadnym kierunku. Wczoraj upłynął termin przekazania końcowych raportów, które miały stanowić podstawę do porozumienia, jakie mogliby zaakceptować szefowie państw. — Przykro mi poinformować, że nie byliśmy w stanie osiągnąć porozumienia — powiedział wczoraj John Ash, szef jednaj z grup negocjacyjnych.
Rozbieżności dotyczą tak naprawdę wszystkich kwestii: stopnia redukcji emisji do 2020 r. i w dłuższym okresie, zaangażowania krajów rozwijających się w ten proces, wielkości pomocy finansowej, weryfikowania emisji. Porozumieniu w Kopenhadze nadal sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, ponieważ senat tego kraju nie zakceprował jeszcze proponowanej ustawy o limitach emisji. Dlatego nie chcą w tekście porozumienia zapisu o konieczności redukcji emisji CO2 a tylko o potrzebie. Nieoficjalnie mówi się, że Dania przedstawi kompromisową propozycję, jednak do tej pory tego nie zrobiła. Brak postępu w negocjacjach rozzłościł ekologów. Dziś do centrum konferencyjnego nie wpuszczono kilkuset obserwatorów z organizacji pozarządowych, tłumacząc to względami bezpieczeństwa. Jednocześnie setki protestujących próbowało wedrzeć się do środka, policja zatrzymała 230 osób. Najważniejsza, kulminacyjna część negocjacji segmentu wysokiego szczebla przypadnie na 18 grudnia - ostatni dzień konferencji. Zaplanowana od godziny 15.00 w piątek sesja plenarna ma za zadanie przyjąć wyniki wypracowane w trakcie Konferencji w Kopenhadze.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL