Biznes

Rekordowa kara za cementowy kartel

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Sześciu producentów musi zapłacić w sumie ponad 411 mln zł grzywny. Dwie firmy współpracowały z UOKiK. Branża cementowa należy do najczęściej karanych przez urzędy antymonopolowe
Nielegalne porozumienie dotyczące cen i udziałów rynkowych zawarły Lafarge Cement, Górażdże Cement, Grupa Ożarów, Cemex Polska, Dyckerhoff Polska oraz Cementownie Warta i Odra. Ich udziały w polskim rynku cementu wynoszą niemal 100 proc.
Dwie z ukaranych firm – Lafarge i Górażdże Cement – zdecydowały się pójść na współpracę z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wykorzystały możliwość, jaką daje program łagodzenia kary (tzw. leniency). Dzięki temu Lafarge nie został ukarany grzywną, a Górażdże musi zapłacić karę stanowiącą 5 proc. jej przychodów (104,6 mln zł). Na pozostałe firmy została nałożona maksymalna kara w wysokości 10 proc. przychodów. Łącznie firmy biorące udział w kartelu muszą zapłacić ponad 411 mln zł. To najwyższa kara nałożona przez UOKiK.
– Kary nie otrzymały Cementownia Rejowiec i Ekocem, gdyż one nie brały udziału w rozmowach dotyczących zmowy cenowej. Były jednak częścią kartelu poprzez działania ich spółek matek, czyli odpowiednio Grupy Ożarów i Górażdże Cementu. Ponadto w zmowie udziału nie brała Cementownia Nowa Huta – wyjaśnia Grzegorz Materna, dyrektor departamentu ochrony konkurencji UOKiK. Dodaje, że w trakcie trwania postępowania Grupa Ożarów próbowała zniszczyć dokumenty. W efekcie otrzymała 2 mln zł kary. Wyrok w tej sprawie jest już prawomocny. [srodtytul]Wieloletnia zmowa[/srodtytul] Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy urzędu antymonopolowego, wyjaśnia, że kartel istniał co najmniej od 1998 r. i funkcjonuje do dzisiaj. Pierwsze postępowanie badające rynek producentów cementu UOKiK wszczął w 2003 r. Na jego podstawie w kwietniu 2006 r. rozpoczęło się postępowanie wyjaśniające, a w grudniu tego samego roku postępowanie antymonopolowe. Jak ujawnili przedstawiciele urzędu, prezesi i dyrektorzy cementowni spotykali się, aby dzielić między siebie udziały rynkowe, ustalać minimalne ceny cementu oraz kolejność wprowadzania podwyżek. Firmy wymieniały między sobą informacje poufne – m.in. o wielkości sprzedaży. [srodtytul]Kary na świecie[/srodtytul] Polska nie jest tu wyjątkiem. Branża cementowa należy do najczęściej karanych przez urzędy antymonopolowe na świecie. Jedna z najgłośniejszych spraw została wykryta 15 lat temu. Bruksela ukarała wtedy sześć firm za nielegalne porozumienie. Nałożyła na nie w sumie niemal 250 mln euro kary. W 2004 r. roku zmniejszyła grzywnę do 140 mln euro. Wśród ukaranych były Lafarge i Holcim. Ta pierwsza firma została ukarana także w 2003 r. Musiała zapłacić 187 mln euro. Natomiast we wrześniu tego roku Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie wyjaśniające, czy doszło do zmowy na rynku cementu w Hiszpanii. Żadna z ukaranych przez UOKiK firm nie potwierdza, że brała udział w nielegalnym procederze. Cemex Polska, który jako pierwszy odniósł się wczoraj do decyzji UOKiK, mówi wprost, że się z nią nie zgadza i zamierza złożyć odwołanie. Spółka ta przyznała, że zgodnie z decyzją UOKiK musi zapłacić 115 mln zł. Także pozostałe firmy rozważają możliwość odwołania się od zarzutów i kary Urzędu. Na jej złożenie mają niecałe dwa tygodnie. – Ukarane spółki mogą odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a w drugiej instancji do sądu apelacyjnego. Ze względu na skomplikowany charakter spawy procedura odwoławcza może potrwać nawet kilka lat – wyjaśnia Grzegorz Materna. W Górażdże Cement podkreślają, że zarzucane jej nieprawidłowości nie miały wpływu na wzrost cen cementu. Podobne zdanie o praktykach wymienionych w raporcie przez UOKiK ma nieukarany Lafarge. O swojej niewinności mówią wprost tylko dwaj najmniejsi producenci cementu: Warta i Odra. W tej pierwszej, która, jak ustaliliśmy, musi zapłacić 41 mln zł, podkreślają, że nie uczestniczyli w porozumieniu dotyczącym podziału rynku i ustalenia cen. Przyznają jednak, że byli informowani o „pewnych ustaleniach”. – Jesteśmy rozczarowani decyzją UOKiK. Wydawało się nam, że argumenty, które przedstawiliśmy, dowodzą, że nie braliśmy udziału w nielegalnych procederach – mówi Andrzej Rybarczyk, prezes Cementowni Odra. Aleksandra Paprocka, rzecznik prasowy grupy Atlas, czołowego producenta chemii budowlanej, uważa, że wykrycie kartelu i ukaranie jego uczestników nie będzie miało bezpośredniego przełożenia na ceny. – To jest mocno zregionalizowany biznes, ponieważ cement opłaca się wozić na 100 – 200 kilometrów. Jeżeli w regionie jest jedna cementownia, to ceny mogą pozostać na obecnym poziomie. Jeżeli są dwie, można liczyć na obniżkę, pod warunkiem że produkują ten sam asortyment. Polska jest piątym producentem cementu w Europie. Jej udziały w światowym rynku wynoszą 6 proc. Liderem są Chiny z udziałami na poziomie 14 proc. Stowarzyszenie Producentów Cementu podaje, że od stycznia do listopada 2009 r. produkcja cementu w Polsce wyniosła ok. 16 mln ton. Była o niemal 10 proc. niższa niż przed rokiem. Ze wstępnych szacunków wynika, że sprzedaż cementu zmniejszy się w tym roku o 9 proc. Mniejszy popyt na cement to przede wszystkim efekt wyhamowania inwestycji na rynku deweloperskim. Branża odczuła także skutki niskich temperatur w styczniu i lutym 2009 r. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorów [mail=b.drewnowska@rp.pl]b.drewnowska@rp.pl[/mail] [mail=t.furman@rp.pl]t.furman@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA