Poradniki

Gmina może żądać dodatkowych pieniędzy

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Ugór o niewielkiej wartości na skutek uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego może się stać atrakcyjną działką budowlaną. Jego właściciel musi się jednak liczyć z koniecznością oddania części zysku
Bardzo często na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub jego zmiany rośnie wartość nieruchomości. Wtedy po stronie właścicielom lub użytkownika powstaje obowiązek zapłaty renty planistycznej. Nie jest to jedyny wypadek, kiedy samorząd może stawiać finansowe żądania. Gdy wartość nieruchomości wzrośnie po wybudowaniu przez gminę urządzeń infrastruktury technicznej albo wskutek podziału czy scalenia, gmina może pobrać opłatę adiacencką. Piszemy o niej w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/404220.html]"Gdy zyska właściciel, zarobi też gmina"[/link].
Rentę planistyczną gminy mogą pobierać w ciągu pięciu lat od daty uchwalenia planu. Płacą ci, którzy zbywają nieruchomość, a więc nie tylko, gdy sprzedają, ale także np. darują lub wniosą aportem do spółki. Wysokość renty ustalają same gminy, nie może ona przekroczyć 30 proc. wzrostu wartości nieruchomości. Mówi o tym art. 36 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5E7FAA452C82DF2243E50C8DFD4A40CA?id=169354]ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym[/link]. Ta sama ustawa stanowi (w art. 63 ust. 3), że przepis można odpowiednio stosować do nieruchomości położonej na terenie pozbawionym planu. Wystarczy, aby wójt, burmistrz lub prezydent miasta wydał decyzję o warunkach zabudowy wywołującą skutki wskazane w art. 36 (np. wzrost lub spadek wartości nieruchomości). W praktyce taka możliwość budzi liczne wątpliwości.
Jeżeli właściciel nie zgadza się z rentą planistyczną, może się odwołać do samorządowego kolegium odwoławczego, a w następnej kolejności do sądu administracyjnego. [b]Przykład[/b] Jeszcze do niedawna Jan Kowalski był właścicielem 4 ha ziemi rolnej klasy III położonej na terenie wiejskim. W tym rejonie mieszka coraz więcej osób, które miały dosyć miasta i przeprowadziły się na wieś. Gmina uchwaliła miejscowy plan, na skutek czego działka zmieniła kwalifikację z rolnej na budowlaną i można na niej stawiać domy jednorodzinne. Z dnia na dzień jego ziemia zyskała na wartości. Działka leży w malowniczym miejscu i wiele osób już pyta, czy nie zechciałby jej sprzedać. Z uchwały rady gminy wynika, że gdyby zdecydował się na zbycie, musiałaby zapłacić 10 proc. od różnicy między obecną a poprzednią wartością działki, chyba że poczeka pięć lat. [ramka][b]Uwaga [/b] Renta planistyczna jest ona obligatoryjna, tj. gmina nie może zrezygnować z jej pobierania . Obowiązuje jednak tylko przez pięć lat od dnia, w którym uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, albo od dnia, gdy weszła w życie jego zmiana.[/ramka] [ramka][b]Podstawa prawna:[/b] – [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5E7FAA452C82DF2243E50C8DFD4A40CA?id=169354]ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (DzU nr 80 poz. 717 ze zm.)[/link][/ramka] [ramka]Czytaj też: [link=http://www.rp.pl/artykul/404220.html]Gdy zyska właściciel, zarobi też gmina[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL