Ekonomia

Najazd delegatów na Kopenhagę

Od lewej główny klimatolog ONZ, Yvo de Boeri i nowa przewodnicząca konwencji klimatycznej - duńska minister ds. klimatu, Connie Hedegaard
AFP
Tłumy urzędników, działaczy ekologicznych i dziennikarzy sparaliżowały centrum konferencyjne, w którym odbywa się konferencja klimatyczna COP15 w stolicy Danii
[link=http://www.rp.pl/artykul/402564_Nowicki__Jutro_oglosze_decyzje.html] Polski minister środowiska jako przewodniczący zeszłorocznej konferencji klimatycznej ONZ w Poznaniu otworzył COP15. We wtorek minister ogłosi, jaki będzie jego dalszy los w ekipie Donalda Tuska[/link]
Tak licznego przybycia gości nie spodziewali się ani Duńczycy ani ONZ. Jak oceniają organizatorzy, około 34 tysięcy delegatów zarejestrowało się by uczestniczyć w COP 15. Problem w tym, że ze względów bezpieczeństwa maksymalnie na konferencji powinno przebywać 15 tysięcy osób. Już wczoraj przed wejściem na salę obrad w Bella Center, gdzie odbywa się konferencja, ustawiły się wielogodzinne kolejki po uzyskanie akredytacji. Najwytrwalsi zostali nagrodzeni - mogli dzisiaj wejść na otwarcie obrad.
Dziennikarze i członkowie organizacji pozarządowych, którzy nie uzyskali akredytacji wczoraj, dopiero o 12:00 zostali wpuszczeni do środka. - W tak licznym tłumie zgubiłem drogę, gdy trafiłem na obrady czytano nudny protokół posiedzenia. Wrócę tu pod koniec konferencji, kiedy przyjadą głowy wszystkich państw - mówi korespondent lokalnego radia Eli Kohen. W porannej kolejce nie było jednak nudno. Aktywiści ekologiczni zadbali o przedstawienia, muzykę a nawet o kawę dla zmarzniętych. Rozdawali też ulotki dla zainteresowanych, by byli na bieżąco informowani o negocjacjach. Greenpeace ustawił przed wejściem lodową rzeźbę kopenhaskiej syrenki, która powoli roztapiała się. W tłumie wyróżniał się polski Klub Gaja. Duńska policja ma pełne ręce roboty - partole widoczne są niemal na każdym kroku. Spekuluje się, że cała kopenhaska policja - około siedmiu tysięcy mundurowych - została zaangażowana do pilnowania porządku w czasie COP 15. Bella Center jest oddalone o kilka przystanków od centrum. W mieście nie widać już takiego napięcia i wszędzie panuje już świąteczny nastój - widoczne są choinki i lampki bożonarodzeniowe. Zamiast bombek częściej jednak można spotkać wielkie balony z napisem: to jest tona CO[sub]2[/sub]. Zamiast reklam towarów na budynkach zawisły wielkie plakaty ilustrujące zmiany klimatu. W centrum na placu Kongenes Nytorv można obejrzeć wystawę zdjęć i rzeźb związanych z tematem globalnego ocieplenia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL