Film

Mikołajek ****

Tirard – tak jak Goscinny i Sempé – pokazuje świat pogodny i bezpieczny
Forum Film
Mikołajek urodził się w 1959 roku. Zadebiutował w „Sud-Ouest Dimanche” i w pierwszych numerach pisma „Pilote”. Jego twórcami byli Rene Goscinny i Jean Jacques Sempé. Pierwszy odpowiadał za tekst, drugi za kreskę
[link=http://www.rp.pl/galeria/9146,9,400003.html]Zobacz fotosy z filmu[/link]
[link=http://www.rp.pl/artykul/9131,400003_Leki_i_psoty_Mikolajka.html]Lęki i psoty Mikołajka[/link] Moment, w którym pojawił się uroczy brzdąc, dowcipnie komentujący niezbyt dla niego zrozumiały świat sfrustrowanych dorosłych, był wyjątkowy dla francuskiej popkultury. W tym samym czasie bowiem Goscinny – tym razem w duecie z Albertem Uderzo – wymyślił Asteriksa, walczącego z rzymskim imperium. Mikołajek i wąsaty Gal stali się ikonami Francji, bawiąc przygodami kolejne pokolenia czytelników na świecie.
Perypetie Asteriksa ekranizowano już wielokrotnie. Mikołajek musiał czekać na film o sobie aż do 50. urodzin. Skąd ta zwłoka? O ile łatwo jest przełożyć na język kina obrazkowe historyjki o sprytnym galijskim wojowniku (komiks można potraktować jako gotowy zbiór scen), o tyle trudno złożyć w zwartą fabułę zbiór krótkich opowiadań, z których każde jest znakomicie spointowaną satyrą obyczajową. Reżyser „Mikołajka” – Laurent Tirard (m. in. „Zakochany Molier”) znalazł świetne rozwiązanie. Wyeksponował wątek, w którym mały bohater lęka się o swoją przyszłość, i obudował go scenkami rodzajowymi z życia szkoły i kolegów Mikołajka. W ten sposób powstała nie tylko uniwersalna komedia dla najmłodszych, ale także opowieść dla wszystkich fanów twórczości duetu Goscinny – Sempé, którzy znajdą w filmie najbardziej charakterystyczne motywy z opowiadań. Mikołajkowi towarzyszy niepokój, z którym musi zmierzyć się wielu kilkulatków. Boi się odrzucenia przez rodziców, jeśli mama urodzi mu braciszka. Jak poznać niebezpieczeństwo? Co zrobić, jeśli w domu pojawi się ewentualny intruz? Po naradzie z kolegami Mikołajek znajduje rozwiązanie – trzeba wynająć gangsterów... Fantazje i troski pociesznego brzdąca prowadzą do wielu zabawnych sytuacji. Tirard – tak jak Goscinny i Sempé – pokazuje świat pogodny i bezpieczny, doprawiając ten obraz szczyptą łagodnej ironii. Takiego dzieciństwa, jakie przeżywa Mikołajek, mógłby mu pozazdrościć każdy berbeć. [i]Francja 2009, reż. Laurent Tirard, wyk. Maxime Godart, Kad Merad, Valérie Lemercier [/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL