Możesz się bronić przed niechcianą wizytą

Fotorzepa, Maciej Kaczanowski Maciej Kaczanowski
Po tegorocznej marcowej zmianie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej kontroler rzadziej puka do firmy bez zawiadomienia. Spędza tam też ściśle określoną liczbę dni. A przedsiębiorca ma prawo sprzeciwić się kontroli
To także on decyduje, czy kontrola ma się odbywać w firmie czy może w siedzibie inspekcji. Wprawdzie inspektor może zaproponować własne rozwiązanie, ale przepisy wymagają zaakceptowania tego przez prowadzącego działalność gospodarczą.[srodtytul]Im mniejsza firma, tym krótsza wizyta[/srodtytul]Czas trwania kontroli w firmie jest ograniczony. Zgodnie z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=C85086C179AB7D978B97748BBB0C31FB?id=236773]ustawą o swobodzie działalności gospodarczej (DzU z 2007 r. nr 155, poz. 1095 ze zm.)[/link] kontrola jednej inspekcji u przedsiębiorcy w jednym roku kalendarzowym nie może przekroczyć:- [b]12 dni[/b] roboczych u mikroprzedsiębiorców,- [b]18 dni[/b] roboczych u małych przedsiębiorców,- [b]24 dni[/b] roboczych u średnich przedsiębiorców,- [b]48 dni[/b] roboczych u pozostałych przedsiębiorców.Po wyjściu jednego kontrolera może natomiast pojawić się kolejny z innej inspekcji i spędzić równie długi okres. A p...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL