fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Doładowania coraz mniej zyskowne

W ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy PTK Centertel stracił pozycję lidera rynku i prawie 800 tys. klientów. Z usług sieci Polkomtelu zrezygnowało pół miliona osób, mimo to spółka została liderem.
Rzeczpospolita
Topnieją przychody dystrybutorów z papierowych doładowań telefonów na kartę
Nie tylko coraz popularniejsze elektroniczne doładowania komórek wpływają na spadki przychodów dystrybutorów ze sprzedaży kart-zdrapek. Cierpią na tym najwięksi operatorzy na rynku komórkowym.
Operatorzy zamawiają karty w drukarniach i sprzedają dystrybutorom, którzy następnie dostarczają je do kiosków, stoisk w galeriach handlowych, na półki przy kasach w supermarketach oraz do salonów dilerów specjalizujących się w sprzedaży usług operatorów telekomunikacyjnych.
Hurtownikami kart zdrapek są m.in. kolporterzy prasy, którzy dostarczają je do sieci detalicznych. – Kilka lat temu badaliśmy tę sprawę, bo byliśmy ciekawi, czy operator stosuje w rozliczeniach z innymi podmiotami niższą marżę. To się nie potwierdziło, jednak zidentyfikowaliśmy dwie sytuacje, które sprawiają, że na pewnym etapie karty-zdrapki mogą być tańsze – przyznaje przedstawiciel jednej z sieci dilerskich, zastrzegając anonimowość.
[srodtytul]Podatkowe manipulacje[/srodtytul]
Według niego pierwsza z nich to wymiana, w której karty trafiają do dystrybutora w ramach wynagrodzenia, a ten następnie – aby odzyskać gotówkę – wrzuca je do obrotu po takich cenach, jakie jest w stanie szybko uzyskać. Druga to wywóz kart za granicę i ponowne wprowadzenie ich na polski rynek już po cenie pomniejszonej o VAT, a więc tańszych o 22 proc.
– Tego, kto tak sprzedaje karty, nie udało nam się ustalić – mówi nasz rozmówca. Prowadzona przez niego sieć ostatecznie zrezygnowała z dystrybucji kart-zdrapek na dużą skalę.
Aby zapobiec praktykom, takim jak sprzedaż kart za granicę, operatorzy wpisują w umowach z dystrybutorami odpowiednie klauzule. Komunikat giełdowego Ruchu dotyczący umowy z PTK Centertel mówi m.in., że sieć Orange może rozwiązać z nim kontrakt, jeśli złamie on zakaz sprzedaży produktów PTK Centertel poza terytorium Polski.
[srodtytul]Ofiara dumpingu[/srodtytul]
W tym roku sprzedaż kart umożliwiających doładowania telefonów pre-paid przyniosła niższe przychody grupie Tell największemu dilerowi usług sieci Orange. Po dziewięciu miesiącach wpływy ze sprzedaży kart i doładowań elektronicznych w grupie a wyniosły 22,5 mln zł, o ponad 17 proc. mniej niż rok wcześniej. W trzecim kwartale ubytek był jeszcze większy i sięgnął blisko 22 proc. – przychody zamknęły się kwotą 7,5 mln zł.
Według Roberta Krasowskiego, członka zarządu Tella, to w dużej mierze efekt spadku przychodów z papierowych doładowań hurtowni Connex, spółki z grupy.
– Karty doładowujące telefony prepaidowe to bardziej produkt z branży FMCG niż telekomunikacyjny – tłumaczy Robert Krasowski.
Mimo ubytku w tym segmencie cała grupa zanotowała wzrost przychodów i zysków, które po trzech kwartałach br. wyniosły odpowiednio: 186,4 mln zł (wzrost o 41 proc. rok do roku) i 4,87 mln zł (o 54 proc. więcej niż rok wcześniej).
Mimo spadku przychodów ze sprzedaży zdrapek Krasowski zapewnia, że nie tracą one na popularności, choć nie przynoszą pośrednikom dużych zysków. – Spadek przychodów to raczej efekt działań przypominających dumping – powiedział.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=u.zielinska@rp.pl]u.zielinska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA