Warszawa

Ogród sztuk na Mariensztacie

Anna i Benjamin Kaliszowie w kawiarni Ogrody. Lokal, choć jeszcze nie do końca urządzony, już dziś przyjmie pierwszych gości
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Koncert Marek Napiórkowski Trio zainauguruje dziś działalność kawiarni Ogrody. Ale jeszcze nieoficjalnie – zastrzegają właściciele.
Na dzisiejszym koncercie (początek godz. 19.30) trudno spodziewać się kawiarnianych wygód. W lokalu na Mariensztacie brakuje jeszcze zarówno kanap, jak i ekspresu do kawy.
Są za to klimat i wystarczająco dużo miejsca, by w remontowanym nadal wnętrzu zorganizować pierwszą imprezę. – Gdy za dwa tygodnie rozpoczniemy działalność na dobre, dojdą regały z książkami, więc miejsca będzie już znacznie mniej – mówi Anna Kalisz, która poprowadzi nowy lokal wraz z mężem Benjaminem.
[srodtytul]Mają pasję i... kawiarnię[/srodtytul] Późną wiosną małżeństwo „wygrało” lokal w konkursie. Nie była to jednak zwykła procedura związana z wynajmem. – Chcemy, żeby Mariensztat ożył kulturalnie, dlatego po raz pierwszy zdecydowaliśmy się w warunkach konkursu wprowadzić kilka specjalnych obostrzeń – mówi Urszula Majewska, rzecznik Śródmieścia, dzielnicy dysponującej lokalem z numerem 21a. Ubiegający się o trzyletnią umowę najmu ok. 100-metrowego pomieszczenia, których było ponad 20, musieli m.in. zobowiązać się do prowadzenia tu klubokawiarni, galerii czy klubu otwartych na potrzeby okolicznych mieszkańców. – Dlatego nie szukaliśmy ludzi nastawionych na komercję, lecz takich, którzy mają pasję – mówi Majewska. Na kawę po sąsiedzku I udało się. Choć Kaliszowie od kilku miesięcy z pasją tylko remontują lokal, to już przymierzają się do dalszych, bardziej kulturalnych działań. Już samo nieoficjalne otwarcie będzie trwało dwa dni. W piątek na mariensztackiej nowej scenie wystąpi Mikromusic, a we wtorek Urszula Nowakowska, harfistka. W organizację tych wydarzeń włączyła się dzielnica. – Nie tylko wymagamy, ale też pomagamy – taka zasada – mówi Majewska. Na współpracę z małżeństwem – i to nie tylko z dzielnicą i mieszkańcami – liczy Maria Bartenbach-Tomczak, przewodnicząca działającego od 15 lat przy ul. Berdnarskiej Stowarzyszenia Mieszkańców Mariensztatu. – Powinni zachęcić do odwiedzenia naszego pięknego rynku też innych, na przykład mieszkańców Starówki – uważa i deklaruje swoją pomoc w nawiązaniu kontaktów m.in. z zaprzyjaźnionym Staromiejskim Domem Kultury. – Ta okolica potrzebuje organizatora życia społecznego. Czy uda się to Kaliszom? Nie wiem, czas pokaże. Sami Kaliszowie do nowej działalności są nastawieni bardziej optymistycznie. – Pomysłów na wystawy czy koncerty mamy wiele – podkreśla Anna. – Za niespełna miesiąc ustalimy już stały repertuar – dodaje. Szczegółów na razie nie chce jednak zdradzać. [srodtytul]Prawie jak w domu[/srodtytul] Konkrety dotyczą kuchni. – Będziemy mieć lekkie dania, kanapki, ciasta, a z czasem ciepłą zupę dnia – wylicza. W lokalu ma też pojawić się alkohol. Na koncesję muszą jednak najpierw wyrazić zgodę członkowie wspólnoty mieszkaniowej. Najważniejsza jest jednak atmosfera. – Chcemy stworzyć tu domowy nastrój. Tak, żeby każdy mógł zatopić się w fotelu z książką i wielkim kubkiem kawy w ręku. I delektować się widokiem pięknego rynku – mówi. [ramka][srodtytul]Nasza akcja[/srodtytul] „Życie Kultury” to nasz nowy cykl, w którym będziemy pisać o zapomnianych miejscach, przed laty tętniących intensywnym, kulturalnym życiem. Zaniedbanych i niszczejących, o których władze miasta nie myślą albo myśleć nie chcą, a ich właściciele czy zarządcy nie są w stanie nic zrobić. Wierzymy, że dzięki przypomnieniu ich, opisaniu przeszłości i obecnego stanu dołożymy cegiełkę do ich reaktywacji. Z drugiej strony będziemy pokazywać pozytywne przykłady – miejsc uratowanych dla kultury i tych, które po latach niebytu znów zaczynają żyć. W ubiegłym tygodniu przedstawiliśmy sytuację kina Wars, które – po dłuższym czasie absencji – powraca na kulturalną mapę miasta. W listopadzie odbędzie się tam finał festiwalu Niewinni Czarodzieje. Jeśli mają Państwo jakieś sugestie dotyczące miejsc, którymi warto się zająć, czekamy na nie pod adresem: [mail=kultura@zw.com.pl]kultura@zw.com.pl[/mail].[/ramka]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL