Biznes

Doradcy na pograniczu konfliktu interesów?

Prawnicy z kancelarii współtworzącej raport o podziale Telekomunikacji Polskiej mają akcje jej lokalnego, kablowego konkurenta. Byli doradcy sieci Era budują grupę telekomunikacyjną. Czy to etyczne?
“Naszym Klientem jest wiodący operator telefonii komórkowej” – podaje kancelaria Chajec Don-Siemion Żyto na stronie internetowej. Jednocześnie jeden z jej założycieli – Krzysztof Żyto – jest właścicielem spółki Aero 2, która rozwija sieć pozwalającą świadczyć usługi konkurencyjne wobec istniejących sieci komórkowych.
– Nie świadczymy już usług na rzecz żadnego operatora komórkowego – zapewnił “Rz” Żyto. Kancelaria Grynhoff, Woźny, Maliński doradza m.in. Netii. Na zlecenie Urzędu Komunikacji Elektronicznej współtworzyła raport poświęcony zasadności podziału funkcjonalnego Telekomunikacji Polskiej. Jednocześnie mecenasi Stanisław Grynhoff i Piotr Woźny są akcjonariuszami poznańskiego operatora kablowego Inea świadczącego usługi, takie jak telefonia stacjonarna czy dostęp do Internetu. Dla Inei podział TP byłby na rękę.
Agata Stec, reprezentująca kancelarię GWM, informuje, że mecenasi Grynhoff i Woźny mają akcje Inei od 1998 roku. Każdy po 144 sztuk, co daje w sumie około 0,64 proc. kapitału operatora. Otrzymali je tytułem wynagrodzenia za usługi świadczone w związku z rozwojem i integracją wielkopolskich operatorów telewizji kablowej. – Nie inwestuję w żadne inne spółki telekomunikacyjne. Posiadanie przeze mnie akcji spółki Inea uważam za w pełni zgodne z etyką zawodową. W przygotowanych przez kancelarię dla regulatora opracowaniach wątek regulacji operatorów telewizji kablowej nie był poruszany – deklaruje Piotr Woźny. – Ani ja osobiście, ani kancelaria nigdy nie inwestowała w żadne akcje czy udziały. Nigdy też nie godziliśmy się na “wynagrodzenie w naturze” – w akcjach czy udziałach. Uważamy, że stawiałoby to pod znakiem zapytania naszą niezależność – mówi tymczasem Krzysztof Zakrzewski, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka i arbiter w niedawnym sporze o Polkomtela. – Trudno argumentować, że będąc aktywnym graczem, inwestorem, da się jednocześnie być niezależnym doradcą np. regulatora tegoż rynku czy też innych istotnych graczy – mówi o rynkowe praktyce Zakrzewski. Spośród dużych operatorów tylko Telekomunikacja Polska przyznaje, że wymaga, aby jej doradcy prawni nie inwestowali na rynku telekomunikacyjnym. – Prawnicy nie mogą działać w warunkach konfliktu interesów, a takie inwestycje mogłyby w niektórych sytuacjach taki konflikt rodzić – mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik TP.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL