Biznes

Wycieczki dalej będą ryzykowne

Fotorzepa, Paulina Wilk pw Paulina Wilk
Opóźnią się finansowe gwarancje dla klientów biur turystycznych
Powołanie jeszcze w tym roku specjalnego Funduszu Gwarancyjnego, który wypłacałby odszkodowania klientom bankrutujących biur turystycznych, zapowiadała w wakacje Polska Izba Turystyki (PIT). Teraz się okazuje, że założenia projektu przekazane do parlamentarnego zespołu ds. turystyki są niedopracowane.
– Problem polega na tym, że PIT najbardziej chciałaby powołania funduszu powierniczego, który byłby kontrolowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki – twierdzi szefowa parlamentarnego zespołu ds. turystyki posłanka PO Alicja Olechowska. Na to jednak nie zgodzi się żaden minister. Nie ma do tego instrumentów prawnych. Zdaniem Olechowskiej byłoby lepiej, gdyby fundusz kontrolowała Izba będąca branżowym samorządem gospodarczym. To jednak budzi opór touroperatorów: – Obawiałbym się zarządzania takim funduszem przez ludzi z PIT. To nasze pieniądze, więc zarządzać nimi powinni profesjonaliści. Najlepiej z instytucji finansowych lub ubezpieczeniowych – uważa wiceprezes Rainbow Tours Remigiusz Talarek.
Brak zgody oznacza, że projekt może na długo utknąć na etapie procedur legislacyjnych. Zwłaszcza że nie przystaje do rządowego projektu nowelizacji ustawy o usługach turystycznych, który już w Sejmie czeka na swoją kolejkę. Co na to PIT? – Będziemy się starali znaleźć w Sejmie zwolenników przeforsowania zmian w przepisach jako projektu poselskiego – mówi prezes PIT Jan Korsak. Izba twierdzi, że jest zdeterminowana. – Chcemy ucywilizować rynek, żeby klienci przestali się bać o pieniądze – deklaruje Korsak. Co dałoby powołanie funduszu? Przede wszystkim prawo kontroli sytuacji finansowej biur turystycznych. Gdyby się pogarszała, fundusz mógłby zabronić potencjalnemu bankrutowi rozszerzania sprzedaży imprez. Dziś klienci biur nie mają pojęcia, czy kupują wycieczkę w firmie finansowo stabilnej czy w ledwo wiążącej koniec z końcem. PIT przyznaje, że kondycji biur turystycznych – poza spółkami giełdowymi i nielicznymi touroperatorami podającymi wyniki w Internecie – nie da się sprawdzić. Wgląd w dokumentację mają jedynie urzędy skarbowe i ubezpieczyciel wystawiający polisę. – Problem polega na tym, że sprawdzają dokumenty raz do roku. A wystarczy kilka miesięcy, by sytuacja się zmieniła – mówi „Rz” sekretarz generalny PIT Józef Ratajski. Na razie jednak trudna do niedawna sytuacja finansowa branży turystycznej się stabilizuje. – Jeszcze przez letnim sezonem były obawy, że biura będą padać jak muchy. Teraz widać, że jest lepiej – zauważa Witold Bartoszewicz z Instytutu Turystyki. Potwierdzają to przedsiębiorcy. Największe biura powinny zakończyć rok na plusie. Giełdowy Rainbow Tours, który ubiegły rok zamknął stratami i tracił jeszcze po I kwartale, w II wyszedł nad kreskę. Według Talarka cały 2009 r. spółka powinna zakończyć zyskiem. [ramka][srodtytul]Droga do funduszu[/srodtytul] Według Polskiej Izby Turystyki prace nad powołaniem funduszu mającego dać finansowe gwarancje klientom biur podróży trwają od dłuższego czasu. Jednak zostały nagłośnione dopiero po bankructwie biura podróży Koper-nik w lipcu. Kilkuset jego klientów ściągał do kraju z Egiptu i Tunezji wojewoda mazowiecki. PIT przywołuje także inne, jeszcze bardziej spektakularne bankructwo – biura Open Travel w 2006 roku: o jego kłopotach wiadomo było już trzy miesiące wcześniej. Mimo to firma dalej pobierała od klientów pieniądze, którymi spłacała długi. —adw[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL