Warszawa

Legenda armii

Zespół kontynuuje tradycje rosyjskiej chóralistyki
Fotorzepa, Krzysztof Łokaj Krzysztof Łokaj
Można powiedzieć, że będzie to wieczór dla tych, którzy lubią wspominać czasy sprzed transformacji. Zmieniają się jednak systemy polityczne, pękają granice, a Chór Aleksandrowa nadal śpiewa, bo to po prostu bardzo dobry zespół.
Kiedyś był wizytówką Związku Radzieckiego, legendą Armii Czerwonej i towarem eksportowym. Po raz pierwszy wyjechał za granicę w 1937 r., i to od razu na Światową Wystawę do Paryża, gdzie zresztą zrobił furorę.
Chór został nazwany imieniem swego założyciela – profesora Aleksandra Aleksandrowa, i przez 60 lat był niemal interesem rodzinnym. Po ojcu zespół prowadził do 1987 r. jego syn Borys. Dziś chór ma innych szefów, ale trzyma poziom. Kontynuuje też bogate tradycje rosyjskiej chóralistyki. Jej historia nie zaczęła się przecież po rewolucji październikowej. Mimo to na koncercie nie zabraknie z pewnością „Kalinki” i innych dawnych armijnych przebojów.
[i] Chór Aleksandrowa, Sala Kongresowa, PKiN, pl. Defilad 1, bilety: 100 – 300 zł, rezerwacje: tel. 22 656 72 99, wtorek (27.10), godz. 19.30[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL