Wspomnienia

"Będę tak długo, jak Bóg pozwoli, i będę pisał"

Fotorzepa, Darek Golik
Zmarł wieloletni współpracownik i felietonista "Rzeczpospolitej" Maciej Rybiński
[b][link=http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#respond]Tu można wpisać się do księgi kondolencyjnej[/link][/b]
Urodził się 5 marca 1945 roku w Warszawie. Publicysta, felietonista, pisarz i komentator polityczny. Jego teksty można było znaleźć m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Fakcie” i tygodniku „Wprost”. Debiutował jako dziennikarz sportowy oraz felietonista studenckiego tygodnika „itd”. Po wprowadzeniu stanu wojennego aresztowano go i negatywnie zweryfikowano – co oznaczało zakaz pracy w mediach w PRL.
Wtedy wyemigrował – najpierw do Niemiec, potem do Wielkiej Brytanii. Tam pracował dla agencji KNA oraz dla radia BBC, a także publikował w wielu pismach emigracyjnych, m.in. „Kulturze”, „Kontakcie”, „Dzienniku Polskim”. Do Polski wrócił w 1998 roku. Był laureatem Nagrody Kisiela. „Byłem i pisałem. Będę tak długo, jak Bóg pozwoli, i będę pisał” – stwierdził w jednym z felietonów. Był także autorem powieści kryminalnych oraz scenariuszy filmowych (m.in. serialu „Alternatywy 4”). Jego ostatni tekst w cyklu "[link=http://blog.rp.pl/rybinski]Ryba Ludojad[/link]" ukazał się w naszej gazecie 16 października.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL