Banki

Bankowcy kontra nadzór finansowy

Po okresie boomu kredytowego okazało się, że niektóre instytucje pożyczały na zbyt liberalnych zasadach. W efekcie rośnie udział kredytów niespłacanych w terminie.
Rzeczpospolita
Nadzór chce ograniczyć ryzyko, banki boją się o zyski
Wprowadzenie projektu rekomendacji dotyczącej badania zdolności kredytowej w proponowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego kształcie spowoduje wzrost kosztów i być może likwidację niektórych produktów bankowych – uważają eksperci Związku Banków Polskich. Nadzór zapowiada, że nie zmieni swojej propozycji.
Tak jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu „Rz”, bankowcy nie chcą m.in. wprowadzenia ograniczenia, według którego obciążenia z tytułu zobowiązań kredytowych i innych nie mogą przekraczać 50 proc. dochodów gospodarstwa. „Ograniczenie to będzie dotykać klientów o wyższych dochodach, w przypadku których poziom obciążeń przekraczający próg 50 proc. nie będzie zagrażać funkcjonowaniu gospodarstwa domowego” – podkreśla ZBP.
Według szacunków ZBP wprowadzenie rekomendacji w obecnej wersji spowoduje, że sprzedaż niektórych produktów bankowych może zostać ograniczona od 40 do nawet 80 proc. Zastrzeżenia dotyczą także propozycji badania zdolności kredytowej gospodarstw domowych, dłużników i poręczycieli. Według ZBP narażają one banki na odpowiedzialność karną za nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych.. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego zapowiada, że nie wycofa się z proponowanych rozwiązań. „Istnieją dość mocne argumenty przemawiające za tym, by banki poprawiły jakość zarządzania ryzykiem. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko nadmiernego zadłużania się kredytobiorców. Banki nie powinny patrzeć przez pryzmat krótkoterminowych zysków” – napisał w wydanym oświadczeniu. Obecnie kredyty spłacane z opóźnieniem, z wyłączeniem mieszkaniowych, stanowią 8,3 proc. wartości kredytów ogółem wobec 5,9 proc. na koniec września 2008 r. [ramka][srodtytul]Popyt na kredyty rośnie[/srodtytul] Wskaźnik koniunktury bankowej Pengab spadł w październiku o 0,1 punktu, do poziomu 23,3 punktu. – Spadek wartości Pengabu jest kosmetyczny, ale nadal jesteśmy w trendzie wzrostowym – tłumaczy Eugeniusz Śmiłowski, prezes Pentora.Klienci banków interesują się kredytami hipotecznymi, zwiększa się popyt na kredyty dla małych i średnich firm i na pożyczki gotówkowe. Nie spada zainteresowanie lokatami. Bankowcy sygnalizują nadal wzrost kredytów nieregularnych. – Wyraźnie słabsza koniunktura panuje w bankach z przewagą kapitału krajowego. Poprawia się koniunktura w bankach z przewagą kapitału zagranicznego, zwłaszcza giełdowych – mówi Śmiłowski. [i]—el[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL