Nieruchomości

Ogłoszenia o licytacjach będą w Internecie

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Informacje o sprzedaży nieruchomości znajdą się w sieci. Więcej osób skorzysta z komorniczej oferty. Ograniczy to istniejące patologie
Na trwającym posiedzeniu Sejm zajmie się projektem zmian w kodeksie postępowania cywilnego (w części dotyczącej licytacji komorniczych) przygotowanym przez komisję „Przyjazne państwo”.[wyimek]7214 nieruchomości licytowali komornicy w 2008 r.[/wyimek]
Obecnie (art. 955 § 1 k.p.c.) obwieszczenie o licytacji nieruchomości komornik musi co najmniej dwa tygodnie przed jej terminem ogłosić publicznie w budynku sądowym i w lokalu organu gminy oraz w lokalnym dzienniku. [srodtytul]Informacja w BIP[/srodtytul]
To on decyduje również, w jakiej wielkości i w jakiej gazecie umieścić ogłoszenie. W efekcie o organizowanych licytacjach dowiadują się nieliczni. – Od dawna postulowaliśmy ogólnopolską listę licytacji, ma ona mieć przecież charakter publiczny – wskazuje mec. Lech Obara, prawnik ze Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi w Olsztynie, które powstało właśnie jako reakcja na liczne w tym województwie przed kilku laty nieprawidłowości przy licytacjach nieruchomości (skutkiem jest kilka procesów karnych). Nie tylko w odczuciu społecznym nabywanie nieruchomości w licytacjach jest często dostępne tylko dla wtajemniczonych. Wielu prawników wskazuje, że jedynie nieliczni mogą nabyć nieruchomości, jeśli nie za bezcen, to po znacznie zaniżonej cenie, ze szkodą i dla dłużnika, i dla wierzycieli. Zmiana ma polegać na tym, że obwieszczenie o licytacji dotyczącej nieruchomości ma być dodatkowo zamieszczane na internetowej stronie właściwego sądu w Biuletynie Informacji Publicznej. Powinno to rozszerzyć dostęp do informacji o licytacjach i przełożyć się na liczbę kupujących, a co za tym idzie, na uzyskiwanie wyższych cen. Wierzyciele powinni skorzystać w większym stopniu z licytacji. To nie jest nowy pomysł. W poprzedniej kadencji senatorowie zaproponowali podobną nowelę, z tym że informacje o licytacji nieruchomości i bardziej wartościowych ruchomości (było ich w 2008 r. 55 008) miały być publikowane na stronach internetowych Ministerstwa Sprawiedliwości. [srodtytul]Jedna lista czy wiele[/srodtytul] – Jedna lista byłaby bardziej przejrzysta, pewnie lepiej prowadzona – wskazuje Marcin Łochowski, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. – Z drugiej strony licytacjami zainteresowani są głównie mieszkańcy danego terenu, poza tym tego rodzaju informacje zapewne trafią do ogólnopolskich portali. – To dobra wiadomość, ale powinna być ogólnopolska lista licytacji, z czasem także dotycząca cenniejszych ruchomości. W sprawach karnych, które prowadzimy w związku z nieuczciwymi licytacjami nieruchomości, słyszymy: jakie zaniżenie ceny, skoro był jeden chętny. Tak się jakoś dziwnie składało, że ten jeden wiedział o licytacji – dodaje Obara. – W komisji „Przyjazne państwo” mówiliśmy o różnych rozwiązaniach, ale staraliśmy się pogodzić dwie rzeczy: upowszechnić informacje o licytacjach i sprawić, by było to tanie – powiedział „Rz” Piotr Tomański, poseł sprawozdawca (PO). [ramka][srodtytul]Opinia: Andrzej Kulągowski, prezes Krajowej Rady Komorniczej[/srodtytul] Szersza informacja o licytacjach, dodatkowe ogłoszenia dotyczące nieruchomości niewiele zmienią. O uzyskiwanych cenach decyduje sytuacja na rynku, a na wiele nieruchomości w ogóle nie ma teraz chętnych (inaczej niż trzy lata temu, gdy kupowano wszystko od ręki). Po co nabywać mieszkanie za 100 tys. zł i czekać na eksmisję lokatorów, skoro na rynku kosztuje ono 130 tys. zł. Radykalną zmianę, usprawnienie komorniczej sprzedaży, przyniosłoby dopuszczenie prowadzenia licytacji „w dół”, czyli ustalenie ceny i – jeśli nie ma chętnego – jej obniżenie. Oczywiście można określić jakąś granicę, np. do połowy szacunkowej ceny.[/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=m.domagalski@rp.pl]m.domagalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL