Biznes

PGNiG czeka na list z Gazpromu

Fotorzepa, Kuba Krzysiak kk Kuba Krzysiak
Szansa na porozumienie gazowe w listopadzie. Uzgodniono zwiększenie dostawz Rosji i przedłużenie kontraktu o 12 lat. Zmiany statutu EuRoPol Gazu przesądzone
Jak dowiedziała się „Rz”, kilka dni temu szefowie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wysłali rosyjskiemu koncernowi Gazprom propozycje ustaleń niezbędnych do zawarcia nowego międzyrządowego porozumienia gazowego. [wyimek]10mld m3 gazu rocznie Polska chce kupować od Gazpromu[/wyimek]
Wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński potwierdza, że pismo zostało wysłane, ale nie chce ujawnić szczegółów. Uważa jednak, że są szanse na osiągniecie porozumienia w ciągu kilku tygodni. – Liczymy, że jeżeli strona rosyjska pozytywnie odpowie na nasz list i przystanie na propozycje, które w znacznej części już zostały uzgodnione, to w grudniu powinniśmy otrzymać dodatkową ilość gazu z Rosji – mówi. Negocjacje w sprawie nowego kontraktu gazowego trwają od wiosny, ale pomimo spotkań na szczeblu rządowym i pomiędzy firmami do tej pory nie ma porozumienia, dzięki któremu możliwe byłyby dodatkowe dostawy rosyjskiego surowca do Polski.
Według Ministerstwa Gospodarki, które odpowiadało za rozmowy na szczeblu rządowym, uzgodnienia PGNiG i Gazpromu są obecnie decydujące dla zawarcia kontraktu. Zatem zawarcie porozumienia zależy od rosyjskiej odpowiedzi na propozycje PGNiG. Umowa jest pilna w związku ze zbliżającą się zimą. Wiceprezes Dudziński przyznaje, że bez dodatkowego importu z Rosji w przypadku nadejścia wczesnej i mroźnej zimy w krajowym bilansie może zabraknąć ok. 400 – 500 mln m sześc. gazu. – W przypadku mrozów zapotrzebowanie, które już wzrosło w ostatnich dniach, będzie jeszcze wyższe. A wówczas PGNiG zostanie zmuszony do pobierania znaczącej ilości gazu ze swoich magazynów – dodaje Radosław Dudziński. Jego zdaniem jeśli aura okaże się łaskawa i do końca roku temperatura będzie bliska zera stopni Celsjusza, to luka w bilansie będzie mniejsza – ok. 200 mln m sześc. – Ale bez względu na te prognozy nikt nie ma wątpliwości, że dodatkowy import jest konieczny – dodaje wiceprezes Dudziński. Niedobór na 2010 r. szacuje się na ok. 2 mld m sześc., a Polska zużywa rocznie ok. 14 mld m sześc. surowca. Wiceprezes PGNiG przyznaje, że przesłanie propozycji uzgodnień do Gazpromu to następstwo spotkania z szefami rosyjskiej firmy w czasie Światowego Kongresu Gazowniczego w Buenos Aires na początku października. Doszło wtedy do zbliżenia stanowisk partnerów. Wcześniejsze próby rozmów – tak w Polsce, jak w Moskwie – latem tego roku nie przyniosły spodziewanego rezultatu. Problemy wynikały z powiązania przez Rosjan sprawy dodatkowych dostaw do Polski z kwestią zasad działania spółki EuRoPol Gaz. Odpowiada ona za funkcjonowanie polskiego odcinka gazociągu jamalskiego. Rurociąg transportuje gaz rosyjski przez nasz kraj do Niemiec. Od kilku lat kontrowersje wzbudza wysokość opłat za tranzyt i sposób podejmowania decyzji przez polsko-rosyjski zarząd spółki. Strona rosyjska domagała się zmian w statucie EuRoPol Gazu tak, by decyzje w zarządzie zapadały jednomyślnie. Tymczasem formalnie w sprawach spornych głos decydujący ma prezes, którego wyznacza PGNiG. Z nieoficjalnych informacji wynika, że polska spółka zgadza się na częściowe zmiany w statucie EuRoPol Gazu, choć PGNiG nie ujawnia jakie. Możliwe jednak jest ustalenie, by w przypadku niektórych decyzji zarząd podejmował je jednogłośnie. Szczegóły będą znane dopiero, gdy nadejdzie odpowiedź Gazpromu. Formalnie – jak przyznaje Ministerstwo Gospodarki – uzgodniona została już wielkość dodatkowych dostaw gazu rosyjskiego do naszego kraju w kolejnych latach. Resort nie podaje szczegółów. Z nieoficjalnych wypowiedzi wynika, że w liście do Gazpromu polska firma zaproponowała, by okres obecnie obowiązującego wieloletniego kontraktu został wydłużony o 12 lat, czyli do 2035 r. Rocznie polska chce sprowadzać z Rosji ok. 9 – 10 mld m sześc. gazu. Teraz dostawy są o ok. 2 mld m sześc. mniejsze. Jeśli strona rosyjska zgodzi się na zaproponowane warunki, to Gazprom pozostanie głównym źródłem zaopatrzenia naszego kraju w surowiec. Teraz Rosjanie pokrywają połowę popytu wynoszącego 14 mld m sześc. gazu rocznie. W kolejnych latach przewidywany jest wzrost zapotrzebowania w Polsce na gaz – nawet do 18 mld m sześc. rocznie. Istotne znaczenie dla uzupełnienia krajowego bilansu będzie mieć gazoport, który do połowy 2014 r. ma powstać w rejonie Świnoujścia. Pozwoli na import 5 mld m sześc. skroplonego gazu rocznie. [ramka][srodtytul]Na razie pierwszy stopień zasilania[/srodtytul] Pomimo spadku temperatury i dużego wzrostu popytu na gaz surowiec płynie do odbiorców bez ograniczeń. Z danych Krajowej Dyspozycji Gazu wynika, że obecnie zapotrzebowanie na błękitne paliwo wynosi ok. 42 mln m sześc. na dobę. Przed falą zimna – było to ok. 30 mln m sześc., a 1 października – o 7 mln m mniej. Szef KDG Tadeusz Abamowski mówi, że mimo to nie ma powodów do zmniejszenia dostaw dla przemysłu. Ale jeśli temperatura spadnie bardziej, a dodatkowego importu z Rosji nie będzie, to ograniczenia będą konieczne. Zwykle w kraju w okresie zimowym zużywamy ok. 50 mln m sześc. paliwa dziennie, a gdy mróz sięga kilkunastu stopni, nawet ok. 65 mln. Dlatego do 31 marca 2010 r. obowiązuje decyzja Rady Ministrów o ustalaniu stopnia zasilania gazem. W sytuacji kryzysowej możliwe jest wprowadzenie nawet 10. stopnia zasilania, co oznacza znaczące ograniczenie zaopatrzenia głównych odbiorców przemysłowych – o ok. 5 mln m sześc. dziennie. Polska ma pełne magazyny gazu, czyli ok. 1,6 mld m sześc. Zwykle ta ilość wystarcza do uzupełniania dostaw w sezonie zimowym (do końca marca). Do tej pory jednak Polska miała oprócz importu z Rosji i Niemiec oraz surowca z krajowych złóż także dostawyod zagranicznego pośrednika; od zimy 2006 r. była to spółka RosUkrEnergo. Po wstrzymaniu przez nią dostaw w styczniu br. do zamknięcia krajowego bilansu gazu potrzeba w tym roku przynajmniej 0,5 mld m sześc. Stąd obawy, że trzeba będzie ograniczyć zaopatrzenie dużych zakładów. [/ramka] [ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul] [b]Maciej Kaliski dyrektor Dep. Ropy i Gazu w Ministerstwie Gospodarki [/b] Polsko-rosyjskie rozmowyw sprawie dodatkowych dostaw gazu do naszego kraju są obecnie na etapie konsultacji korporacyjnych wynikających z uzgodnień przyjętych przez nasze zespoły negocjacyjne. Spółki PGNiG oraz Gazprom pracują nad ostateczną redakcją zmian w statucie EuRoPol Gazu, które pozwolą na zwiększenie efektywności zarządzania spółką.Wcześniej zostały już uzgodnione m.in. wielkości dostaw rosyjskiego gazu do Polski w następnych latach. Trudno obecnie określić datę podpisania porozumienia międzyrządowego, gdyż zależy to od postępów w ustaleniach między spółkami. [/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL