Medycyna i zdrowie

Na chorobę nam ta emerytura

Fotorzepa, Jus Justyna Cieślikowska
Całkowita rezygnacja z pracy wpędza w kłopoty zdrowotne — twierdzą amerykańscy naukowcy. Ratunkiem może być zachowanie choć części obowiązków służbowych
Zaczyna się od niechęci do porannego wstawania, trudności ze zorganizowaniem sobie dnia. Wyjście z domu staje się problematyczne, co jest dziwne u kogoś, kto ma za sobą 30 — 40 lat budzenia się skoro świt i jeżdżenia do pracy. Jednak tak właśnie wpływa na wielu ludzi emerytura. Podupada również zdrowie: emeryci są zdecydowanie bardziej schorowaną grupą niż ludzie w tym samym wieku pracujący choć na część etatu — donoszą amerykańscy naukowcy na łamach pisma „Journal of Occupational Health Psychology”.
[srodtytul] Lepiej pozostać aktywnym [/srodtytul] Wnioski te wyciągnięto analizując stan zdrowia ogromnej grupy ponad 12 tys. osób, którzy w chwili rozpoczęcia badań mieli 51 — 61 lat. Naukowcy rozmawiali z nimi co dwa lata na przestrzeni sześciu lat, wypytując o stan zdrowia, finanse, historię zatrudnienia oraz aktywność na emeryturze. Odnotowywali zdiagnozowane choroby, takie jak nadciśnienie, cukrzyca, nowotwory, choroby płuc i serca, udary oraz schorzenia psychiczne. Na te dane naukowcy nałożyli czynniki takie jak wykształcenie, zamożność czy płeć. Do tego uczestnicy badania musieli wypełniać ankiety dotyczące zdrowia psychicznego.
Wniosek z badań jest jasny: emeryci, którzy podjęli na część etatu czy na zlecenie pracę, która związana była z ich poprzednią działalnością zawodową, byli w zdecydowanie lepszej kondycji psychicznej i fizycznej niż osoby będące wyłącznie na emeryturze. Cierpieli na zdecydowanie mniej chorób związanych z wiekiem i napotykali mniej ograniczeń w funkcjonowaniu. - Wszystkie dowody wskazują na to, że jeśli nasz stan psychiczny się pogarsza, psuje się również nasze zdrowie — komentuje prof. Cary Cooper, psycholog z University of Lancaster. [srodtytul]Praca, ale nie byle jaka [/srodtytul] Nie zyskiwali natomiast na zdrowiu ci, którzy wybrali sobie pracę niezwiązaną z poprzednim zajęciem. Może to wynikać ze stresu, jaki towarzyszy uczeniu się nowych obowiązków i wnikaniu w nieznane środowisko. Na takie rozwiązania decydowali się głównie ludzie będący w kiepskiej kondycji finansowej, których do podjęcia pracy zmusiła sytuacja życiowa, a nie duchowa potrzeba. - Wybór właściwego zatrudnienia poemerytalnego może pomóc emerytom dłużej utrzymać zdrowie psychiczne i fizyczne, a także lepiej przystosować się do warunków całkowitego braku pracy — mówi dr Kenneth Shultz, współautor badań.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL