Biznes

Obroty faktoringowe spadły o 2 proc.

Po trzech kwartałach wartość wykupionych wierzytelności przez banki i wyspecjalizowane firmy wyniosła 34,6 mld zł. To oznacza spadek o 2 proc. w porównaniu z dziewięcioma miesiącami 2008 r.
Firmy faktoringowe skupione w Polskim Związku Faktorów (PZF) skupiły faktury na kwotę 21,6 mld zł. To oznacza, że obroty były o 13 proc. niższe niż w trzech kwartałach roku poprzedniego. Podobny spadek był widoczny także po dwóch kwartałach. Osiem banków, od których „Rzeczpospolita” uzyskała informacje zrealizowała obroty o 26 proc. wyższe niż przed rokiem i wyniosły one prawie 13 mld zł. W sumie zatem cały rynek faktoringu spadł o 1 procent do 21,8 mld zł, wobec 22,1 mld zł rok wcześniej.
Według PZF główną przyczyną spadku obrotów była przede wszystkim pogarszająca się sytuacja w dotkniętym kryzysem sektorze dystrybucji stali - branży korzystającej z faktoringu w największym zakresie. Zaskakuje także znaczny spadek obrotów w branży żywności i napojów. — Pozostajemy optymistami, ponieważ odczuwamy rosnące zainteresowanie naszymi usługami. Trudno na dziś oszacować prognozowane wyniki branży faktoringowej za 2009 rok, ale spodziewamy się dalszego wyhamowania tempa spadku obrotów. Ostatnie miesiące bieżącego roku będą decydujące. Szacujemy, że obroty firm faktoringowych będą ostatecznie zbliżone do roku ubiegłego – mówi Mirosław Jakowiecki, Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PZF. Wśród wyspecjalizowanych firm faktoringowych wyższe obroty niż przed rokiem miały IFIS Finance, Coface Poland Factoring oraz Polfactor. Z kolei wśród banków niższe obroty miał tylko bank DnB Nord. — Spadek obrotów faktoringowych to z jednej strony skutek gorszej koniunktury gospodarczej i pogorszenia sytuacji niektórych przedsiębiorstw, zaś z drugiej - zaostrzenia polityki kredytowej wobec klientów korzystających z faktoringu odwrotnego. Wartym zaznaczenia jest jednak fakt, że obroty faktoringu zwykłego znacząco wzrosły, jednak nie na tyle, aby wyrównać ubytek obrotów na faktoringu odwrotnym — mówi Maciej Czyż, departament finansowania strukturalnego i faktoringu banku DnB Nord.
Z kolei dużym wzrostem może pochwalić się HSBC Bank oraz Kredyt Bank. Pierwsza instytucja niedawno weszła na rynek. Drugi bank w ostatnim czasie spory nacisk położył na ten produkt. — Wzrost obrotów w zakresie dyskonta wierzytelności związany jest przede wszystkim z aktywną promocją tego produktu wśród klientów. Firmy coraz częściej same zgłaszają się z zapytaniem o możliwość sfinansowania wierzytelności, dostrzegając korzyści, jakie niesie właśnie ten rodzaj finansowania bieżącej działalności. Dyskonto usprawnia przepływy finansowe firmy i pomaga utrzymać płynność na poziomie niezbędnym do prowadzenia biznesu. W 2010 r. zamierzamy konsekwentnie realizować strategię rozwoju sprzedaży produktów dyskontowych — mówi Michał Wierzchowiecki, dyrektor Departamentu Finansowania Handlu w Kredyt Banku.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL