Kraj

Ulubiony oficer, „dzielny chłopiec” Komendanta

Leopold Lis-Kula w okresie służby w Legionach
narodowe archiwum cyfrowe
Gdyby przeżył wojnę polsko-bolszewicką, Leopold Lis-Kula należałby do najwybitniejszych generałów II RP. Awans na stopień podpułkownika uzyskał w wieku 23 lat i w pełni nań zasłużył
Piłsudski nazywał go swym „dzielnym chłopcem” i wielokrotnie wyróżniał. W plebiscycie rozpisanym przez kilka podkarpackich tytułów prasowych w 2003 r. wybrano Lisa-Kulę na obywatela Rzeszowa wszech czasów. Pozostawił w tyle nawet gen. Władysława Sikorskiego.
Urodził się 11 listopada 1896 r. w Kosinie, niedaleko Łańcuta, w rodzinie urzędnika kolejowego. Jego matką była Elżbieta z Czaykowskich, której przodkiem był słynny Sadyk-Pasza. Razem z czwórką rodzeństwa dorastał w Rzeszowie. Uczęszczał do II Cesarsko-Królewskiego Gimnazjum, wykazując zdolności do przedmiotów ścisłych i historii. Przełomem było spotkanie z druhem Andrzejem Małkowskim, inicjatorem polskiego skautingu. Miało ono miejsce w listopadzie 1911 r. Kula miał już wtedy za sobą epizod w założonej przez siebie organizacji szkolnej. Zastęp, który utworzył, nosił miano „Lisów” i taki też przydomek nosił 15-letni Leopold. W 1912 r. Lis-Kula wstąpił do Związku Strzeleckiego i zyskał uznanie samego Komendanta, który wyłowił go spośród ćwiczących pod Jasłem strzelców. Na zakończenie roku szkolnego 1913 do swego rzeszowskiego gimnazjum przybył z manlicherem. Widać jego wysoką sylwetkę na znanej fotografii ukazującej przemarsz strzelców po zakończeniu ćwiczeń w okolicach Nowego Targu i Zakopanego latem 1914 r. To jego przymiotom przypisać należy fakt powołania odrębnego rzeszowskiego okręgu Związku Strzeleckiego, chociaż miasta takie jak Przemyśl czy Tarnów miały więcej mieszkańców i silniejsze środowiska młodzieżowe.
W sierpniu 1914 r Lis-Kula wyruszył wraz ze strzelcami do Krakowa. Otrzymał tu przydział dowódcy 2. kompanii 5. baonu. Już w pierwszej puli awansów został podporucznikiem (9 października 1914 r.), a zasadność awansu zweryfikował chwalebną postawą pod Krzywopłotami i Łowczówkiem (1914), dalej pod Ożarowem, Jastkowem (1915) i Kostiuchnówką (1916). Mało tego, w okopach edukował analfabetów i sam zdał maturę w systemie eksternistycznym (1915). Podczas kryzysu przysięgowego 1917 r. odmówił wraz z 1. i 5. pp LP jej złożenia i został internowany. Wkrótce znalazł się na froncie włoskim. Dowodził kompanią szturmową, a jednocześnie prowadził w niej agitację na rzecz Polskiej Organizacji Wojskowej, wysyłając nawet legionistów do Galicji, aby zasilali jej szeregi. Sam przekradł się do Krakowa w 1918 r. i zgłosił się do Śmigłego-Rydza, komendanta POW, z prośbą o przydział. Najpierw skierowano go do Rzeszowa, a niedługo potem do Komendy POW-Wschód w Kijowie. W listopadzie 1918 r. Lis-Kula, ponownie w mundurze, walczył z Ukraińcami. W czasie urlopu na przełomie lutego i marca 1919 r. zaręczył się. Pełen złych przeczuć wyjechał do swojego batalionu. Podczas walk pod Torczynem (7 marca 1919 r.) został ranny w pachwinę i pomimo udzielonej pomocy zmarł wskutek upływu krwi. Miał zaledwie 23 lata. Ciało pochowano w Pobitnem pod Rzeszowem, Naczelny Wódz złożył wieniec z napisem: „Memu dzielnemu chłopcu – Józef Piłsudski”. W 1932 r. w Rzeszowie odsłonięto pomnik Lisa-Kuli. Przyjechali na tę uroczystość: prezydent Ignacy Mościcki, premier Walery Sławek, Aleksandra Piłsudska z córkami i gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Pomnik podczas wojny zniszczono, ale staraniem mieszkańców w 1992 r. odbudowano. Lis-Kula ma swoją trasę turystyczną, jest patronem ulic i placów. Liceum w Rzeszowie, do którego uczęszczał, nosi jego imię, podobnie zresztą jak wiele innych szkół, nie tylko na Podkarpaciu. Ile znaczy dla Rzeszowa, można wywnioskować z masowego udziału młodzieży w obchodach rocznicy jego śmierci w marcu każdego roku. Nie mam pełnomocnictw, ale mimo to zapraszam do Rzeszowa... www.januszcisek.pl jcisek@muzeumwp.pl dyrektor Muzeum Wojska Polskiego. W latach 90. dyrektor Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku. Autor m.in. „Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego” (wspólnie z Wacławem Jędrzejewiczem) oraz albumu „Józef Piłsudski”. Profesor w Instytucie Europeistyki UJ
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL