Nieruchomości

Kto inicjuje sezon grzewczy we wspólnocie?

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
[b][i]Mieszkam we wspólnocie mieszkaniowej, która liczy 12 lokali. Każdy właściciel lokalu ma podpisaną indywidualną umowę o dostarczanie energii cieplnej. Kto w takim przypadku rozpoczyna okres grzewczy? Zarząd czy też na wniosek każdego indywidualnego właściciela, który ma podpisaną umowę o ciepło z dostawcą?
Nadmieniam, iż faktury za ogrzewanie otrzymują indywidualnie właściciele mieszkań, wspólnota w żaden sposób nie uczestniczy w problemach związanych z dostawą energii cieplnej. [/i][/b] [i]-A.S.[/i]
Sytuacja, gdy członkowie wspólnoty mieszkaniowej podpisują indywidualne umowy na dostawę ciepła jest dość nietypowa. Zgodnie z przepisami art. 45a ust. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=181877]ustawy Prawo energetyczne[/link] za rozliczanie opłat z tytułu dostaw energii do budynków mieszkalnych wielolokalowych odpowiadają ich właściciele lub zarządcy (administratorzy) i z nimi zwykle przedsiębiorstwa energetyczne zawierają umowy na dostawy ciepła. Z reguły to zarządca inicjuje sezon grzewczy (np. na żądanie członków wspólnoty). Wynika to z faktu, że lokale w budynku wielolokalowym są zaopatrywane w energię cieplną i ciepłą wodę poprzez tzw. węzeł cieplny, od którego biegną instalacje odbiorcze do poszczególnych lokali. Firma ciepłownicza dostarcza ciepło do węzła grupowego, a techniczne możliwości rozpoczęcia lub wstrzymania dostarczania ciepła na odcinku od węzła grupowego do poszczególnych lokali ma wspólnota mieszkaniowa. Zarządca działa w jej imieniu. - Odpowiedź na pytanie czytelniczki zależy od tego, czyją własność stanowi odcinek sieci od węzła grupowego do poszczególnych lokali – wyjaśnia Arkadiusz Bruliński, rzecznik prasowy Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej sp. z o.o. - Jeśli ten odcinek nie jest własnością firmy ciepłowniczej, firma niewiele może zrobić. Jeśli członkowie wspólnoty mają indywidualne umowy na dostawę ciepła, to w tych umowach powinno być uregulowane, na jakich zasadach rozpoczyna się i kończy dostarczanie ciepła do lokali. - Ogrzewanie jest włączane, gdy wielkość zgłoszenia takiej potrzeby przekracza 50 proc. wielkości mocy cieplnej dostarczanej przez dostawcę ciepła do węzła obsługującego budynek – mówi Monika Mazurkiewicz, rzecznik prasowy Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej SA. Jej zdaniem najprościej będzie, jeśli czytelniczka porozumie się co najmniej z połową sąsiadów i wspólnie złożą u dostawcy ciepła pisemną prośbę o włączenie ogrzewania. Na marginesie warto dodać, że wiele firm ciepłowniczych oferuje odbiorcom bezobsługowe dostawy ciepła - centralne ogrzewanie zostaje automatycznie uruchomione, gdy temperatura powietrza spadnie do określonego poziomu, a wyłączone, gdy temperatura wzrośnie. W tym celu jednak węzeł cieplny musi zostać wyposażony w automat pogodowy. Jego instalacja wymaga umowy z zakładem ciepłowniczym.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL