Surowce i Chemia

Władze sześciu gmin: STOP odkrywce i list do premiera

Miłoradzice koło Lubina w Dolnośląskiem. Protest mieszkańców 15 września
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Władze podlegnickich gmin chcą uwzględnienia wyborczego werdyktu mieszkańców przeciwnych eksploatacji węgla brunatnego i wysiedleniom
[b] Więcej o [link=http://www.rp.pl/wegiel/brunatny]węglu brunatnym[/link] w naszym serwisie [link=http://www.rp.pl/wegiel]rp.pl/wegiel[/link][/b]
[b][link=http://www.rp.pl/artykul/369403.html] Więcej o protestach mieszkańców[/link][/b] Wójtowie i burmistrzowie Kunic, Lubina, Miłkowic, Prochowic, Rui i Ścinawy wydali dziś oświadczenie w sprawie referendum dotyczącego budowy kopalni węgla brunatnego, które odbyło się 27 września
Według wyników ponad 90 proc. mieszkańców sprzeciwiło się inwestycji. „Oczekujemy zatem podjęcia przez rząd RP takich działań, które uwzględnią wyborczy werdykt”. Zdaniem władz zainteresowanych sprawą samorządów niezbędne jest natychmiastowe wycofanie z polityki elektroenergetycznej zapisu o ochronie przed zabudową złóż węgla brunatnego pod Legnicą (ochrona ta miałaby nastąpić już w przyszłym roku). Tyle, że zniknięcie tego zapisu doprowadzi do zaprzepaszczenia możliwości wykorzystania kiedykolwiek złóż szacowanych na 15 mld ton – największych w Europie. A chodzi o paliwo z którego wytwarza się w Polsce około 35 proc. energii elektrycznej. M.in. właśnie na zachodzie kraju. I które za około 35-40 lat się skończy. Wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska wielokrotnie podkreślała, że nie będzie się opowiadać za tym, czy budować odkrywkę, czy nie, ale jej zdaniem złoża należy ochronić. Negatywnie o budowie kopalni wypowiadał się zaś resort środowiska uznając, że inwestycja poczyniła by zbyt duże straty dla środowiska (wydobycie na głębokości ok. 200 m, czyli taka właśnie dziura w ziemi). Samorządowcy z sześciu podlegnickich gmin podkreślają jednak w dzisiejszym oświadczeniu, że nie są przeciwni eksploatacji węgla w ogóle – tylko metodą odkrywkową (alternatywą może być podziemna biogazyfikacja surowca pod wpływem specjalnych bakterii, ale ta metoda nie jest jeszcze do końca dopracowana). „Podejmiemy wszelkie, możliwe w granicach prawa działania, aby wyrażona w referendum wola mieszkańców została uwzględniona” – zapowiadają samorządowcy. Pierwszym etapem działań ma być spotkanie z premierem, by przedstawić stanowisko mieszkańców okolic Legnicy. Drugim zaś powołanie Społecznego Komitetu „STOP odkrywce”. Jego członkami mają być samorządowcy, miejscowi parlamentarzyści, naukowcy, ale i mieszkańcy. Dzisiejsze oświadczenie władz lokalnych ma być przekazane - oprócz premiera – prezydentowi RP, marszałkom Sejmu i Senatu, przewodniczącym klubów parlamentarnych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL