Tarcza antyrakietowa

Moskwa nie boi się nowej tarczy

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow
AFP
Nowy projekt Waszyngtonu jest mniej ryzykowny dla Rosji niż poprzedni – przyznał w Charkowie szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.
Ławrow pojechał na Ukrainę, by spotkać się z władzami regionów przygranicznych obu krajów. Kolejny raz powiedział, że Rosja czuła się zagrożona z powodu planów budowy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach.
– Projekt, którego realizacji zaniechała administracja Obamy, jednoznacznie zagrażał naszemu bezpieczeństwu – powiedział. Ale – dał do zrozumienia – nowy projekt wzbudza w Rosjanach więcej nadziei. – Stwarza niezłe warunki do dialogu (ze Stanami Zjednoczonymi – red.) – podkreślił Ławrow. Nowy program obrony antyrakietowej ma się opierać na okrętach wyposażonych w system AEGIS, którego elementem są rakiety SM-3. Dzięki temu możliwe będzie przemieszczanie systemu z jednego regionu do drugiego. Około roku 2015 w krajach sojuszniczych w Europie, w tym ewentualnie w Polsce, ma być rozmieszczona lądowa wersja rakiet SM-3. Minister Ławrow uspokajał też Ukraińców, że wprawdzie stosunki między Moskwą i Kijowem „przeżywają dziś nie najlepsze czasy”, ale należy to zmienić. – Rosja jest zainteresowana rozszerzaniem wszelkimi środkami współpracy z Ukrainą we wszystkich jej aspektach – powiedział. Jednak jego zdaniem „ani dziś, ani w najbliższej przyszłości niemożliwe jest spotkanie prezydentów obu krajów”. W sierpniu Dmitrij Miedwiediew napisał list otwarty do Wiktora Juszczenki, w którym oskarżył go o zepsucie stosunków rosyjsko- ukraińskich. Zastrzegł, że Rosja nie wyśle na Ukrainę swego ambasadora, dopóki nie zmieni się tam władza.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL